Reklama

Jan Paweł II

Zamach na Jana Pawła II widziany z Warszawy i Watykanu

Zawsze się tego obawiałem - tak na wieść o zamachu na Jana Pawła II zareagował ciężko chory prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński. W poliklinice Gemelli trwała wtedy walka o życie papieża, ranionego kulami wystrzelonymi przez Mehmeta Alego Agcę. Dziś przypada 40. rocznica zamachu, który wstrząsnął światem.

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Turek celował w głowę, jednak wówczas Jan Paweł II wychylił się z papamobile do dziecka. Była nim 18-miesięczna Sara Bartoli, przez media nazwana później "aniołkiem, który chronił papieża". Zbliżała się 17:20. "Wciąż widzę, jak papież pochyla się, by wziąć na ręce i pobłogosławić małą dziewczynkę. Wciąż słyszę strzały i furkot setek gołębi, które przestraszone poderwały się do lotu. I krzyk rozpaczy tysięcy ludzi. Jan Paweł II został trafiony w brzuch, prawy łokieć i palec wskazujący lewej ręki. Osunął się w moje ramiona. Bardzo cierpiał" - powiedział w rozmowie z KAI kard. Stanisław Dziwisz, były osobisty sekretarz papieża. Do gospodarza Pałacu Arcybiskupów Warszawskich ta wieść dotarła dopiero nazajutrz. Współpracownicy prymasa Stefana Wyszyńskiego bali się jak ciężko chory kardynał przyjmie wiadomość o zamachu. "Jaka była reakcja Ojca? Otworzył szeroko oczy, i wydobył z siebie tylko jedno zdanie: +Zawsze się tego obawiałem+. Później zamilkł na kilka godzin" - wspominała w książce Mileny Kindziuk "Wspomnienia, wywiady, teksty o Janie Pawle II" Barbara Dembińska z Instytutu Prymasowskiego.

Reklama

Dyrektor Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego Piotr Dmitrowicz podkreślił, że wiadomość o zamachu była ogromnym ciosem dla umierającego kardynała. "Ciężko chory prymas, nie mogąc uczestniczyć we Mszy świętej, która 14 maja odbywa się w kościele świętej Anny, nagrywa na taśmę magnetofonową przesłanie z prośbą o to, żeby już teraz wszystkie modlitwy szły w kierunku uzdrowienia Jana Pawła II. On niejako swoje życie, swoje zdrowie ofiarowuje w intencji tego, by Jan Paweł II przeżył" - zaznaczył Piotr Dmitrowicz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Historyk przypomniał również, że mimo tak trudnych okoliczności papież i prymas odbyli ostatnią rozmowę telefoniczną. 24 maja doszło do pierwszej próby rozmowy zainicjowanej przez Ojca Świętego. Przeszkodził zbyt krótki kabel telefoniczny, którego nie można było doprowadzić do łóżka schorowanego prymasa.

Podziel się cytatem

"Ta ostatnia rozmowa dwóch wielkich ludzi, dwóch przyjaciół, choć w dużej części prymas był mentorem dla Jana Pawła II, to są już takie bardzo osobiste słowa. Mamy przekazy ks. Stanisława Dziwisza i Marii Okońskiej, oni po prostu dziękowali sobie, błogosławili się nawzajem. To niezwykle wzruszająca, ale i dramatyczna chwila. Bo to był dramatyczny czas dla całej Polski" - powiedział dyrektor Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego. Piotr Dmitrowicz przypomniał, że 17 maja "biały marsz" w Krakowie zebrał pół miliona ludzi modlących się w intencji Jana Pawła II, ale też Prymasa Tysiąclecia.

"Kościół w Polsce stanął przed perspektywą straty swoich najważniejszych duchowych przewodników. Społeczeństwo zjednoczyło się w żarliwej modlitwie za nich obu. Jan Paweł II, sam cierpiący, miał świadomość, że nadchodzą ostatnie chwile kard. Wyszyńskiego. Zadzwonił do niego na kilka dni przed śmiercią prymasa. Ta niełatwa rozmowa wiele kosztowała ich obu" - wspominał w rozmowie z KAI kard. Stanisław Dziwisz.

Reklama

Prymas Stefan Wyszyński zmarł 28 maja, Jan Paweł II spędził na rehabilitacji w szpitalu 22 dni. Jak podkreślił Piotr Dmitrowicz, odchodzenie i śmierć prymasa a także walka o życie Jana Pawła II stały się kolejną w okresie PRL okazją do manifestacji wspólnoty Polaków. Wspomniany biały marsz w Krakowie odbył się niejako w miejsce juwenaliów, które na wieść o zamachu na papieża i pogarszającym się stanie zdrowia kard. Wyszyńskiego zostały odwołane.

"Kula zamachowca mierzona w Pierwszego Obywatela Świata trafiła w nas wszystkich. Ze smutkiem, powagą i oburzeniem zadajemy sobie pytanie, dlaczego ofiarą padł człowiek, który jest symbolem miłosierdzia, człowieczeństwa i miłości..." - napisano w deklaracji, przygotowanej wspólnie przez Studencki Społeczny Komitet Juwenaliowy, Niezależne Zrzeszenie Studentów oraz - co ciekawe - Socjalistyczny Związek Studentów Polskich. "Ta półmilionowa wspólnota w Krakowie do dziś robi niesamowite wrażenie. Przemarsz z Błoni na Rynek Główny, gdzie w południe odprawiono mszę świętą, poprzedzoną Dzwonem Zygmunta, bijącym w chwilach fundamentalnych dla Polaków. Podobnie było z pogrzebem prymasa Wyszyńskiego w Warszawie. Te setki tysięcy ludzi, kwiaty rozkładane w kształcie krzyża na placu Zwycięstwa, kwiaty rzucane na drogę, którą jechała trumna z ciałem prymasa (...) to wszystko budzi taki element wspólnotowy" - podkreślał Piotr Dmitrowicz.

Dziś wiemy, że wówczas Kościół doświadczał cierpienia dwóch hierarchów wyniesionych na ołtarze. Beatyfikacja prymasa Stefana Wyszyńskiego odbędzie się 12 września w Warszawie, 40 lat po jego śmierci i miesiąc po 120. rocznicy jego urodzin.

2021-05-13 11:59

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Srebrny jubileusz wizyty św. Jana Pawła II w Legnicy

Przed 25 laty, 2 czerwca 1997 r., do Legnicy z wizytą apostolską przybył papież Jan Paweł II. Najpierw został powitany na legnickim lotnisku, i przy ołtarzu polowym, w gronie ponad 300 tys. uczestników sprawował Eucharystię.

Po 25 latach, o tej samej porze kiedy św. Jan Paweł II przybył do Legnicy, rozpoczęła się dziękczynna liturgia Mszy św., pod przewodnictwem biskupa legnickiego Andrzeja Siemieniewskiego. Do udziału w niej zostali zaproszeni uczniowie szkół papieskich i katolickich z terenu diecezji, oraz szkoły z terenu miasta. Koncelebransami byli księża katecheci, a także przełożeni seminarium oraz pracownicy instytucji diecezjalnych, w większości będący ćwierć wieku temu uczestnikami spotkania ze św. Janem Pawłem II.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Jedyną noclegownię w Bułgarii prowadzi... Caritas. Właśnie zaczyna brakować tam miejsc

2026-01-12 16:39

[ TEMATY ]

Caritas

Bułgaria

noclegownia

atak zimy

Adobe Stock

W Bułgarii działa tylko jedna noclegownia

W Bułgarii działa tylko jedna noclegownia

Katolicka Caritas w diecezji nikopolskiej prowadzi jedyną noclegownię w całej Bułgarii. Z powodu ataku zimy, do placówki w mieście Ruse zgłasza się o wiele więcej potrzebujących, niż jest w niej miejsc, jednak wszyscy są w niej przyjęci.

Biskup nikopolski Strachił Kawalenow opowiada, że temperatura w Ruse wynosiła dziś rano minus siedmiu stopni, wiał silnym lodowaty wiatr, a na pokrytych lodem ulicach leżą 22 centymetry śniegu. Burmistrz ogłosił dzień wolny od zajęć szkolnych i poprosił wszystkich mieszkańców, by - jeśli nie muszą wychodzić - pozostali w domach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję