Polska Nagroda Inteligentnego Rozwoju 2018 dla Zespołu PCz Rover Team
IW
Politechnika Częstochowska
Zespół Politechniki Częstochowskiej P CzRover Team, który skonstruował najlepszego łazika marsjańskiego na świecie, został laureatem Polskiej Nagrody Inteligentnego Rozwoju 2018 w kategorii „Młodzi innowacyjni liderzy polskiej nauki”.
Otrzymał ją za godne reprezentowanie polskiego szkolnictwa na arenie międzynarodowej i zdobycie I miejsca w konkursie University Rover Challenge w USA przez łazik marsjański Modernity II.
Jest to ogólnopolskie wyróżnienie doceniające samorządy, podległe im spółki oraz przedsiębiorstwa, które przez swoje nowatorskie inwestycje i rozwiązania, przykładają się do zrównoważonego rozwoju. Drugą grupą laureatów są uczelnie, jednostki naukowe, ośrodki, instytucje i przedsiębiorstwa realizujące innowacyjne projekty. Wszystkie te podmioty charakteryzuje nowatorskość, zaangażowanie w działania oraz rozwój działalności.
Polska Nagroda Inteligentnego Rozwoju została objęta honorowym patronatem dr Alicji Adamczak - Prezes Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej. Partnerem merytorycznym jest Śląskie Centrum Etyki Biznesu i Zrównoważonego Rozwoju.
Wręczenie Polskiej Nagrody Inteligentnego Rozwoju 2018 dla Zespołu PCz Rover Team odbyło się 8 lipca br. w Uniejowie.
Wikipedia/autor: Gosaldar udistęonia jako własność publiczną
Prof. Artur Ekert
Pochodzący z Polski matematyk prof. Artur Ekert z Oksfordu został doceniony Nagrodą Milnera przez brytyjskie Royal Society. Badacz ten to jeden z twórców nowej dziedziny wiedzy - kryptografii kwantowej.
40 pytań Jezusa: "Cóż za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?"
2026-02-26 20:56
Red.
pixabay.com
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska
2026-02-27 21:12
Fragment książki "CUDA DZIEJĄ SIĘ PO CICHU"
Karol Porwich/Niedziela
Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc
Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach
i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze,
że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie
mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że
akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko
na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end.
Wychowali ją dziadkowie.