W ruinach fortu Saint Elmo zostało zaledwie kilkudziesięciu ludzi zdolnych do walki. Wiedzieli, że następny szturm będzie ostatni. Spowiadali się, wynieśli z kaplicy relikwie, spalili wyposażenie. Dwóch ciężko rannych rycerzy posadzono na krzesłach z mieczami w dłoniach, bo nie byli już w stanie stać. O świcie ruszyli Turcy. Tak Roger Crowley pisze Morskie imperia. Nie opowiada historii z akademickiej odległości. Wciąga czytelnika na mury, pokłady galer i do wnętrza oblężonych twierdz. Wielka polityka XVI wieku schodzi tu do poziomu człowieka, który wie, że może nie doczekać wieczora. Dzięki temu otrzymujemy nie tyle tłustą od faktów i dat historyczną syntezę, ile żywą, pełną narracji opowieść o ludziach uwikłanych w wielką politykę i wojny.
Tłem dla książki Crowleya jest wielkie starcie Osmanów z chrześcijańską Europą, od upadku Konstantynopola po Maltę i Lepanto. Autor jednak nie gubi się w datach, nazwiskach i ruchach flot. Umiejętnie lawiruje między perspektywami: raz pokazuje sułtanów, papieży i dowódców, za chwilę – pojedynczego żołnierza, niewolnika czy mieszkańca oblężonego miasta. Dzięki temu Morze Śródziemne przestaje być mapą. Staje się przestrzenią, na której ważą się handel, polityka, religia i przetrwanie całych państw.
Morskie imperia są czymś więcej niż barwną książką o dawnych bitwach. Crowley pokazuje moment, w którym ludzie naprawdę wierzyli, że od wyniku walki na tych wodach zależy przyszłość ich świata.
Morskie imperia. Batalia o panowanie na Morzu Śródziemnym 1521-1580
Roger Crowley
Wydawnictwo: Rebis
Książka do nabycia: ksiegarnia.niedziela.pl
tel. 34 324 36 45
ksiegarnia@niedziela.pl
Pomóż w rozwoju naszego portalu




