Hasłem spotkania były słowa: „Pamięć zaczyna się w tobie”. Oprócz udziału w programie przygotowanym dla wszystkich uczestników, skautki wzięły udział w inicjatywach zaplanowanych dla nich. Były to spotkania i rozmowy z powstańcami, które uczyły nie tylko historii, ale też miłości do Ojczyzny – to była żywa lekcja historii i patriotyzmu. Było też podążanie szlakiem bojowym powstańców, m.in. szlakiem Szarych Szeregów (wizyta w Muzeum Powstania Warszawskiego). Nie zabrakło wspólnego śpiewu (Nie)zakazanych piosenek i zdjęć z rekonstruktorami.
Reklama
– Do Warszawy pojechały dziewczęta, które chciały i nie bały się podjęcia trudów podróży i pobytu. Były upały, pokropił też deszcz, ale to, co najtrudniejsze, to wiele kilometrów przebytych na nogach. Towarzyszyła temu nadzieja na spotkanie z powstańcami, którzy są świadkami tamtych wydarzeń – podkreśla druhna Helena. Zlot rozpoczął się 29 lipca od apelu i ogniska. Skautki wzięły udział w spotkaniu z Prezydentem RP Karolem Nawrockim. Była wizyta w Muzeum Powstania Warszawskiego i uroczysta Msza św. z powstańcami. Były też zajęcia warsztatowe. Harcerki mogły zobaczyć m.in. jak działała poczta polowa, jakie w tamtych czasach były gry i zabawy dla dzieci. – Dla mnie osobiście wielkie wrażenie zrobiła „Akcja riksza”. Ulicami Warszawy powstańcy byli wiezieni zabytkowymi samochodami. To był rajd przy udziale tysięcy osób, które pozdrawiały powstańców. Widać było na twarzach starszych już ludzi radość i szczęście. Mogłyśmy z nimi chwilę porozmawiać, podziękować za ich poświęcenie – wspomina Helena.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Dla zastępowej Martyny to było ważne przeżycie. – Chciałam zobaczyć powstańców, porozmawiać z nimi, usłyszeć opowieści o ich przeżyciach. W muzeum mogliśmy zobaczyć rekonstrukcje kanałów, poczty polowej – wspomina.
– To było namacalne dotknięcie historii, uświadomienie sobie, czym naprawdę jest patriotyzm i miłość Ojczyzny. Mieliśmy szczęście w tym uczestniczyć, bo wiemy, że z roku na rok świadków ubywa. Dzięki takim spotkaniom i doświadczeniom z nadzieją patrzę na harcerki i ich przyszłość, oni są naszą przyszłością – podkreśla Helena.





