Reklama

Niedziela Małopolska

Testament syna

Niedziela małopolska 19/2026, str. V

O. Tarsycjusz Bukowski

Archiwum o. T. Bukowskiego

O. Tarsycjusz Bukowski

Wielu twierdzi, że przybywa na Kalwarię, by zostawić tu życiowe ciężary – opowiada w rozmowie z Niedzielą o. Tarsycjusz Bukowski.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mateusz Wałach: Ojcze, proszę krótko scharakteryzować wizerunek Matki Bożej Kalwaryjskiej.

O. Tarsycjusz Bukowski: Cudowny obraz przedstawia Madonnę przytulającą Dzieciątko Jezus do swego policzka. To znany w sztuce typ ikonograficzny, który nosi nazwę Eleusy: czułej, delikatnej, miłosiernej Maryi, połączonej policzkiem z Dzieciątkiem Jezus.

Podobno obraz zapłakał?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

3 maja 1641 r. z oczu Madonny miały popłynąć krwawe łzy, które zauważyła Elżbieta Paszkowska, żona szlachcica Stanisława. To nadprzyrodzone zjawisko było jej prywatnym doświadczeniem. Zanim obraz przekazano do klasztoru, jak zapisał kronikarz, codziennie przy obrazie gromadzili się na modlitwie mieszkańcy dworu i służba. Od kiedy pojawił się na Kalwarii, przyciąga tłumy. Ludzie modlący się przed nim doznają łask i cudów. Stąd wyjątkowość tego wizerunku tkwi właśnie w gromadzeniu na modlitwie oraz swoistej lekcji przylgnięcia do Jezusa – jak Maryja przytulająca Go na tym obrazie – i całkowitego zaufania Bogu, szczególnie w trudnych chwilach.

Według legendy obraz trafił do klasztoru w cudowny sposób, a jak było naprawdę?

Reklama

To swego rodzaju „legenda założycielska” – pojawiło się przekonanie, że trzeba stworzyć legendę, by podkreślić rangę cudownego wizerunku. Powstało więc opowiadanie o wędrówce Paszkowskiego z obrazem do parafialnego kościoła w Marcyporębie. Szedł długo przez pola i lasy, zabłądził i zawędrował do kalwaryjskiego klasztoru, co odczytał jako znak z nieba, że tutaj ma ten obraz pozostać. Z przekazów historycznych wynika jednak, że gwardian klasztoru przekonał szlachcica, by obraz podarował do kościoła klasztornego w Kalwarii, by więcej pielgrzymów mogło się przed nim modlić.

Jest takie szczególne miejsce w klasztorze, gdzie wizerunek wisiał, zanim ponownie trafił do publicznego kultu.

Kiedy miejscowy biskup dowiedział się o całej sprawie, nakazał, by obraz zabezpieczyć i schować. Wtedy też został naklejony na dębową deskę i opatrzony pieczęcią. Biskup stwierdził, że sprawę należy dokładnie zbadać, więc zaczęły się przesłuchania świadków tamtego zdarzenia. A obraz trafił do zakrystii. Ludzie przychodzili jednak nadal przed ten obraz, chcieli się przed nim modlić, więc z czasem władza kościelna pozwoliła wystawić wizerunek Madonny do kultu publicznego. Najpierw został umieszczony w bocznym ołtarzu św. Anny – dziś już nieistniejącym. Potem została wybudowana kaplica, w której umieszczono cudowny obraz i gdzie znajduje się obecnie.

Szczególnym czcicielem Matki Bożej w kalwaryjskim wizerunku był Jan Paweł II, który zostawił nam tu testament.

Reklama

To testament syna. Karol Wojtyła przed tym obrazem odnalazł się jako syn. Kiedy czytamy Ewangelię o tym, jak Jezus ofiarowuje Maryję – jako matkę – nie pada tam imię Jana, ale pisze on o uczniu, który wtedy stał się synem Matki Bożej. I każdy z nas może siebie tam zobaczyć. Jan Paweł II był prawdziwym synem Maryi – nie tylko przez to zdarzenie, kiedy ojciec przyprowadził go przed ten wizerunek po śmierci jego ziemskiej matki Emilii i powiedział, że teraz Maryja będzie jego matką. Jan Paweł II był synem przede wszystkim w duchowym wzroście, jaki przeszedł. To wielka i ważna lekcja: z ucznia stać się synem.

Czy przed cudownym obrazem nadal są wypraszane cuda?

Bóg nadal udziela swoich łask przez potężne wstawiennictwo Maryi. Trzeba tu odróżnić cuda od łask. Cuda to wydarzenia o charakterze nadprzyrodzonym, potwierdzone np. przez dokumentację lekarską. Takie sytuacje są wpisywane do księgi cudów, poświadczone często przez lekarza, że z medycznego punktu widzenia np. powrót do zdrowia jest niewytłumaczalny. Są też łaski i o tych już nie wiemy albo dowiadujemy się w jakiejś małej części. Wiele osób doznaje łaski wewnętrznego pocieszenia albo łaski dobrej spowiedzi, nawrócenia, osobistej przemiany itd. Te zjawiska potwierdzają, że Pan Bóg jest stale obecny wśród swego ludu.

Dlaczego warto na Kalwarię przybywać nie tylko podczas wielkich odpustów?

Wielu twierdzi, że przybywa na Kalwarię, by zostawić tu życiowe ciężary, to jedno. Otrzymujemy też od Matki Bożej Kalwaryjskiej lekcję wytrwałości w trudnościach. Ona, stojąc pod krzyżem, przetrwała nie tylko moment boleści, ale coś więcej. W Niej wiara przetrwała. W samym centrum nienawiści, ciemności i końca, w Maryi przetrwała wiara Kościoła w zmartwychwstanie. Słowem, widziała śmierć Syna, ale horyzont ducha był skierowany na poranek zmartwychwstania. Ona w to wierzyła. Wiedziała, że to nie jest ostatnie słowo Boga. Dlatego Maryja uczy nas, że kryzys i ciemność mogą być miejscem narodzenia wiary.

Podziel się:

Oceń:

2026-05-05 14:38

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Kalwaria Zebrzydowska: procesja Pogrzebu Najświętszej Maryi Panny

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Przybyłem tutaj, aby modlić się i zaprosić Was przede wszystkim do modlitwy o jedność w Kościele w Polsce, o powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego, o zdolność przekazywania wiary młodym pokoleniom – mówił nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi w uroczystość Wniebowzięcia NMP w Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie przewodniczył tradycyjnej procesji Pogrzebu Najświętszej Maryi Panny.

Więcej ...

Kard. Tagle odczytał homilię Leona XIV: „Bez silnych rodzin świat nie ma przyszłości”

2026-10-14 11:01

Vatican Media

Bez silnych rodzin świat nie ma przyszłości - podkreślił Leon XIV w homilii przygotowanej na Mszę św. z okazji 10. rocznicy publikacji adhortacji Amoris laetitia. Papież wskazał na pilną potrzebę wychowania młodych do prawdziwej miłości, wsparcia rodzin przeżywających kryzysy i przywrócenia wspólnej modlitwy w domach. Homilię Ojca Świętego podczas Mszy św. na Placu św. Piotra odczytał kard. Luis Antonio Tagle.

Więcej ...

Święczkowski: trwa ustrojowy zamach stanu, omawiałem z prezydentem różne scenariusze

2026-10-15 11:03
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski

PAP/Paweł Supernak

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski

Prezes TK Bogdan Święczkowski, odnosząc się do sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego, ocenił w czwartek, że „trwa ustrojowy zamach stanu”. Powiedział też, że w środę spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim i omówił z nim m.in. „różne scenariusze”. 

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Biuletyn medyczny po operacji Papieża: usunięto dolny...

Leon XIV

Biuletyn medyczny po operacji Papieża: usunięto dolny...

Watykan: Leon XIV odprawił Mszę św.

Leon XIV

Watykan: Leon XIV odprawił Mszę św.

Wulgarna

Wiadomości

Wulgarna "Babcia Kasia" skazana za przemoc wobec...

Nowenna do św. Jana Pawła II

Modlitwa

Nowenna do św. Jana Pawła II

Najnowszy komunikat Policji nt. sytuacji w szkołach i...

Wiadomości

Najnowszy komunikat Policji nt. sytuacji w szkołach i...

Policja ze Szczytna zatrzymała 16-latka, który...

Wiadomości

Policja ze Szczytna zatrzymała 16-latka, który...

Atak w szkole pod Wyszkowem; zmarła pracownica zaatakowana...

Wiadomości

Atak w szkole pod Wyszkowem; zmarła pracownica zaatakowana...

Jurków: W wypadku samochodowym zginął kapłan

Wiadomości

Jurków: W wypadku samochodowym zginął kapłan

Warszawa: 21-latka zaatakowała nożem trzy osoby w szkole

Wiadomości

Warszawa: 21-latka zaatakowała nożem trzy osoby w szkole