Reklama

Felietony

Insurekcja w obronie granic

Ruch Obrony Granic na przejściu granicznym w Słubicach

Monika Książek

Ruch Obrony Granic na przejściu granicznym w Słubicach

Opór społeczny wobec przenikania do Polski nielegalnych migrantów może się stać początkiem końca rządzącej koalicji.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Robertowi Bąkiewiczowi, przywódcy tej – jak sam określa – „insurekcji”, który zorganizował kilkuset byłych funkcjonariuszy straży granicznej, policji, przedstawicieli wolnych zawodów i emerytów – ludzi poświęcających swój czas, by nagłaśniać i powstrzymywać podrzucanie Polsce przez Niemcy nielegalnych migrantów, należy się ogromny szacunek. Nazywanie go „typem, którym powinna się zająć prokuratura” (Włodzimierz Czarzasty w RMF FM), czy zarzucanie ruchowi utrudniania wykonywania działań przez strażników granicznych (wiceszef MSW Czesław Mroczek w TVP Info) to oznaka oderwania się „od tego, co ludzie myślą”. Polacy dobrze wiedzą, czym skończyło się „ubogacenie kulturowe” w Niemczech, we Francji, w Belgii czy Wielkiej Brytanii – strefami no-go, zamachami terrorystycznymi, atakami nożowników, także na dzieci, gwałtami i molestowaniem kobiet. Niekontrolowany i niepowstrzymywany napływ migrantów z krajów o nieutrwalonych normach kulturowych musiał skutkować wysypem przestępstw. Drastyczne okaleczenie ze skutkiem śmiertelnym 24-letniej dziewczyny z Torunia jest barbarzyństwem, które nad Wisłą po 1990 r. się nie zdarzało. Zwyrodnialec z Wenezueli postanowił oślepić śrubokrętem młodą kobietę tylko po to, by w przyszłości nie mogła go rozpoznać i wskazać policji. Kim trzeba być, aby posunąć się w imię chorych żądz do takiego okrucieństwa? To dlatego pod Kancelarią Premiera protestowały torunianki, które akcentowały, że ofiarą mogła być każda z nich.

Za późno

Reklama

Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic (ROG), relacjonował na kanale Otwarta Konserwa, że po przejęciu migrantów i udowodnieniu im, iż nie mają dokumentów i prawa przebywania w Polsce, Straż Graniczna powinna odwozić tych ludzi na most graniczny i przekazywać niemieckim służbom. Inaczej nachodźcy mogą swobodnie przemieszczać się w głąb Polski. „Mam pięcioro dzieci i nie chcę, by w przyszłości pytały mnie, dlaczego nic nie zrobiłem. Zależy mi na bezpieczeństwie naszych córek, żon, sióstr” – powiedział Bąkiewicz. I wskazywał, że także zwykli Niemcy z terenów przygranicznych wyrażają zrozumienie dla formy i celu aktywności ruchu. Dodają, że „dla Niemców już jest za późno”. Działalność ma charakter obywatelskiej kontroli i jest zgodna z prawem. To ruchowi należy przypisywać decyzję premiera o przywróceniu kontroli na granicach od 7 lipca. Problem tkwi jednak nie w kontrolach, a w skutecznym powstrzymaniu napływu nachodźców. Propozycja prezesa PiS, by szef MSW mógł zakazywać wjazdu do Polski obywatelom określonych państw, na razie nie zyskała poparcia rządzących, a stanowi swoisty test. Po wprowadzeniu kontroli ROG nadal nagrywa próby podrzucania nam migrantów. Rację ma węgierski minister ds. europejskich János Bóka, wskazując, że należy wprowadzić zasadę „rozpatrywania wniosków o azyl w ośrodkach poza terytorium UE, aby Europa mogła odzyskać kontrolę nad migracją” (Do Rzeczy).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Potrzeba odwagi

Zgodnie z rozporządzeniem dublińskim „to zazwyczaj pierwsze państwo członkowskie UE, którego granicę przekroczył cudzoziemiec starający się o ochronę, jest odpowiedzialne za rozpatrzenie wniosku o azyl i zapewnienie zakwaterowania” (euronews.pl). Ale można by z Niemcami postępować w prosty sposób. Kiedy migranci przechodzą już most graniczny od strony RFN, to mówimy ich strażnikom: pokażcie dowód, że ci ludzie byli wcześniej w Polsce. Może jakaś pieczątka w paszporcie? Skąd mamy wiedzieć, że nie przedostali się do Europy przez Lampedusę? Ale do takiego postawienia sprawy trzeba odwagi i zmysłu politycznego Piłsudskiego, a nie ślepej wiary w słowa niemieckich strażników.

Przyszłość koalicji

Ataki na Ruch Obrony Granic przysporzą poparcia zarówno PiS, jak i obu Konfederacjom. Jeśli opór społeczny wobec przenikania nielegalnych migrantów będzie narastał, może się okazać, że aktualna koalicja nie dotrwa do końca kadencji. Ten problem dotyczy fundamentalnej na piramidzie Maslowa potrzeby – bezpieczeństwa. Jeśli nie będzie decyzji na poziomie MSW i służb specjalnych o twardym rozprawieniu się z siatkami transportującymi nielegalnych migrantów, a wzrośnie przestępczość ze strony obcokrajowców, nawet część zwolenników koalicji przejrzy na oczy. Konfederacja 19 lipca organizuje protesty pod hasłem: „Stop migracji”. Ta fala będzie narastać. Wyzywajcie dalej obrońców granic, a szybciej nadejdzie wasz polityczny koniec.

Podziel się:

Oceń:

+23 -4
2025-07-14 17:19

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Bp Długosz: miłosierdzie nie oznacza, że mamy otwierać drzwi przed wszystkimi nielegalnymi emigrantami

Bp Antoni Długosz podczas Apelu Jasnogórskiego 11 lipca 2025 r.

yt.com/zrzut ekranu

Bp Antoni Długosz podczas Apelu Jasnogórskiego 11 lipca 2025 r.

„Matko Boża, Ty wiesz, że Polacy zdali egzamin, kiedy trzeba było otworzyć drzwi dla milionów uciekających Ukraińców. A w imię miłości bliźniego potrafili zapłacić najwyższą cenę za pomoc Żydom” – powiedział biskup Antoni Długosz podczas Apelu Jasnogórskiego 11 lipca 2025.

Więcej ...

Kościół wspomina męczeńską śmierć św. Jana Chrzciciela

Adobe Stock

Męczeńską śmierć św. Jana Chrzciciela wspomina Kościół katolicki 29 sierpnia. Zginął za to, że wypomniał Herodowi jego kazirodczy związek z Herodiadą, żoną swego przyrodniego brata Filipa. O Janie Chrzcicielu Jezus powiedział, że "między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela". Papież Benedykt XVI w 2007 r. w specjalnej katechezie poświęconej temu świętemu podkreślił, że był on „największym z proroków”.

Więcej ...

Białoruś: kolejny polski kapłan zmuszony do opuszczenia kraju. Posługiwał tam przez 32 lata

2026-08-29 15:03

Karol Porwich/Niedziela

Biskup piński Antoni Dziemianko poinformował, że władze Białorusi nie wyraziły zgody na dalszą posługę ks. Janusza Pulita, polskiego kapłana ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy, który przez 32 lata był proboszczem parafii w Różanej i Łyskowie w obwodzie brzeskim, w rejonie prużańskim. Hierarcha zaznaczył, że diecezji pińskiej coraz trudniej zapewnić wszystkim wspólnotom regularną opiekę duszpasterską.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Prymas Polski: system, w którym uczeń może nie...

Kościół

Prymas Polski: system, w którym uczeń może nie...

Męczeństwo Jana jest ostatnim proroctwem Starego...

Wiara

Męczeństwo Jana jest ostatnim proroctwem Starego...

Białoruś: kolejny polski kapłan zmuszony do opuszczenia...

Kościół

Białoruś: kolejny polski kapłan zmuszony do opuszczenia...

Świebodzice. Sekret starych sarkofagów

Niedziela Świdnicka

Świebodzice. Sekret starych sarkofagów

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Moniki o nawrócenie dzieci

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

Kościół

Watykan: Kościół wobec narkotyków i werbunku do gangów

SMS od Ojca Świętego Leona XIV do pątników z...

Niedziela Łódzka

SMS od Ojca Świętego Leona XIV do pątników z...

Bojanice. Przed ks. Marcinem Mazurem nowe zadanie

Niedziela Świdnicka

Bojanice. Przed ks. Marcinem Mazurem nowe zadanie

Ks. W. Węgrzyniak: Już od dłuższego czasu intryguje...

Kościół

Ks. W. Węgrzyniak: Już od dłuższego czasu intryguje...