Reklama

Historia

Zbrodnia i miłosierdzie

Prawie milion Polaków włączyło się w akcję pomocy Żydom, dzięki czemu ocalało z Holokaustu prawie 100 tys. ludzi - ocenia prof. Jan Żaryn

Library of Congress; The Crowley Company

Prawie milion Polaków włączyło się w akcję pomocy Żydom, dzięki czemu ocalało z Holokaustu prawie 100 tys. ludzi - ocenia prof. Jan Żaryn

Niemcy 80 lat temu rozpoczęli masowe zbrodnie ludobójstwa na Żydach. Mimo że groziła za to kara śmierci, Polacy wyciągnęli rękę z pomocą do swych współbraci, a z inicjatywy katolickiej pisarki Zofii Kossak-Szczuckiej powstała w strukturach państwa podziemnego Żegota, zinstytucjonalizowana forma niesionej pomocy. Jedyna taka w okupowanej przez Niemców Europie.

Obłędna polityka rasistowska prowadzona przez niemiecką III Rzeszę wraz z dojściem Hitlera do władzy, usankcjonowana przez niemieckie prawo w 1935 r. w tzw. ustawach norymberskich, czyniła z osób narodowości żydowskiej grupę „podludzi”.

Planowa zagłada

Najpierw ograniczono ich prawa i swobody, potem odizolowano od reszty społeczeństwa, poddawano niewolniczej pracy, a wreszcie uznano, że należy ich po prostu unicestwić. Planowa polityka niemiecka kosztowała życie ponad 6 mln Żydów mieszkających w Niemczech oraz w kolejnych podbijanych przez Hitlera państwach europejskich. Połowę z nich stanowili obywatele Rzeczypospolitej żydowskiego pochodzenia, którzy w 1939 r. znaleźli się pod okupacją niemiecką w Generalnym Gubernatorstwie bądź na ziemiach polskich bezprawnie wcielonych do III Rzeszy.

W 1940 r. niemieckie władze okupacyjne utworzyły dla ludności żydowskiej getta. Mury największego z nich – getta warszawskiego, w którego obszarze znalazło się prawie pół miliona Żydów – zostały zamknięte 16 listopada 1940 r. Haniebne miejsca izolacji powstały także we wcielonej do III Rzeszy Łodzi oraz w: Kielcach, Krakowie, Częstochowie, Lublinie, Radomiu, Szydłowcu, a po czerwcu 1941 r. – w Wilnie, we Lwowie i w Białymstoku. Głód, choroby, niewolnicza praca dziesiątkowały osadzonych tam Żydów. Z pomocą zaczęli przychodzić im Polacy. Spontanicznie organizowano akcje dostarczania żywności za mury gett, pomagano tym, którzy wydostali się na tzw. aryjską stronę, organizowano ucieczki, a przy zaangażowaniu wielu duchownych tworzono fałszywe metryki chrzcielne, aby uratowanym z getta zapewnić konspiracyjne „nowe życie”. Równocześnie w strukturze Związku Walki Zbrojnej i potem Armii Krajowej powstał specjalny referat, w którym zbierane były wszelkie informacje o losie ludności żydowskiej. Materiały przekazywano natychmiast do władz polskich urzędujących w Londynie, a rząd RP dostarczał je aliantom. Niestety, bez stosownego odzewu z ich strony.

Reklama

Kara śmierci za miłosierdzie

Skala niesionej pomocy dla Żydów była na tyle duża, że została szybko zauważona przez Niemców i wywołała ich wściekłość. 15 października 1941 r. gubernator Hans Frank wydał dekret, na mocy którego za opuszczenie getta groziła Żydom kara śmierci. Ta sama najwyższa kara groziła każdemu, kto w jakikolwiek sposób by im pomagał. Polska stała się w ten sposób jedynym okupowanym przez Niemców krajem europejskim, gdzie wprowadzono tak wysoką karę za pomoc okazywaną Żydom, ale nawet to nie powstrzymało Polaków przed niesieniem pomocy. Jednocześnie polskie Kierownictwo Walki Cywilnej ostrzegało, że jakakolwiek forma współpracy z niemieckim okupantem w akcjach skierowanych przeciwko Żydom karana będzie najsurowiej. I istotnie, sądy Polskiego Państwa Podziemnego wydawały wyroki na tych, którzy denuncjowali ukrywających się Żydów, i na tych, którzy donosili na Gestapo na Polaków im pomagającym. Karano także tych, którzy powodowani bezwzględną chciwością wymuszali na ukrywających się Żydach okup w zamian za brak denuncjacji.

Na jesieni 1941 r. szaleństwo polityki państwa niemieckiego w stosunku do Żydów osiągnęło apogeum. Przywódcy III Rzeszy uznali, że należy dokonać „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. Masowe egzekucje, odbywające się od lata 1941 r. zwłaszcza na dawnych Kresach Wschodnich II RP, zajętych przez Niemców po ataku na swego dotychczasowego sojusznika, czyli sowiecką Rosję, uznano za „ekonomicznie nieopłacalne”. Postanowiono zatem stworzyć diabelską machinę masowych zbrodni. Szczegóły zostały omówione przez czołowych polityków niemieckich na konferencji w willi przy Großer Wannsee w Berlinie w styczniu 1942 r. Żydzi z gett mieli zostać wywiezieni do obozów zagłady i tam bestialsko wymordowani. Na ziemiach polskich rozpoczęła się akcja „Reinhardt”, nazwana tak na cześć Reinharda Heydricha, szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. W ciągu kilkunastu miesięcy prawie 2 mln Żydów zostało zamordowanych w obozach w Bełżcu, Sobiborze, Treblince, na Majdanku i w największej fabryce śmierci – w KL Auschwitz-Birkenau.

Reklama

Nie wolno milczeć!

Gdy w sierpniu 1942 r. rozpoczęły się pierwsze wywózki do obozów zagłady, na ulicach Warszawy, Krakowa, Radomia, Kielc ukazały się ulotki i plakaty sygnowane przez Front Odrodzenia Polski, czyli konspiracyjną emanację przedwojennej Akcji Katolickiej. Był to niezwykle mocny apel do polskiego społeczeństwa, określający, jak powinno się postępować wobec ludobójczej polityki niemieckiej prowadzonej wobec Żydów. Autorką apelu, wydanego pod nazwą Protest!, była wybitna pisarka i działaczka katolicka Zofia Kossak-Szczucka. Pochodziła ze znanego rodu Kossaków, była córką Tadeusza – brata wybitnego batalisty Wojciecha, a tym samym wnuczką Juliusza oraz stryjeczną siostrą poetki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, pisarki Magdaleny Samozwaniec i malarza Jerzego Kossaka. W okresie międzywojennym sławę przyniosły jej poczytne powieści historyczne z czasów wypraw krzyżowych pt.: Krzyżowcy, Król trędowaty, Bez oręża oraz wstrząsający zapis doświadczeń wyniesionych z wojny polsko-bolszewickiej pt. Pożoga. Angażowała się bardzo mocno w działalność Akcji Katolickiej i sympatyzowała z obozem narodowym. Chrześcijańska zasada miłości bliźniego nie pozwalała autorce apelu pozostawać bezczynną. „Świat patrzy na tę zbrodnię, straszliwszą niż wszystko, co widziały dzieje, i milczy” – napisała. „Rzeź milionów bezbronnych ludzi dokonywa się wśród powszechnego, złowrogiego milczenia. Nie zabierają głosu Anglia ani Ameryka, milczy nawet wpływowe międzynarodowe żydostwo, tak dawniej wyczulone na każdą krzywdę swoich. Ginący żydzi otoczeni są przez samych umywających ręce Piłatów. Tego milczenia dłużej tolerować nie można. Jest ono nikczemne. Wobec zbrodni nie wolno pozostawać biernym. Kto milczy w obliczu mordu – staje się wspólnikiem mordercy. Kto nie potępia – ten przyzwala” – stwierdziła stanowczo.

Współcześni samarytanie

Apel ponawiany również w prasie konspiracyjnej odbił się szerokim echem w okupowanym kraju. Sama autorka czynami potwierdzała swoje słowa. 27 września 1942 r. założyła Tymczasowy Komitet Pomocy Żydom im. Konrada Żegoty. Czyniła to wspólnie z Wandą Krahelską-Filipowicz, działaczką niepodległościową wywodzącą się ze środowiska PPS, zasłużoną jeszcze w czasie walk z caratem w czasie rewolucji 1905 r. W okresie międzywojennym obie dzielne niewiasty dzieliło prawie wszystko: światopogląd, sympatie polityczne oraz formy zaangażowania w życie społeczne. Teraz połączyła je troska o los współbraci skazanych przez Niemców na zagładę. Komitet był pierwszą instytucjonalną formą pomocy niesionej Żydom. I jedyną taką w okupowanej przez Niemców Europie. W pierwszych tygodniach działania zaledwie kilkoro jego działaczy uratowało z narażaniem życia ponad 200 osób. 4 grudnia 1942 r. komitet przekształcił się w Radę Pomocy Żydom działającą przy Delegaturze Rządu na Kraj. Rada przyjęła kryptonim „Żegota”, nawiązujący do nazwiska jednego z konspiratorów mickiewiczowskich Dziadów. Skala udzielanej pomocy była ogromna jak na warunki okupacyjne i stosowane przez Niemców represje. W ocenie prof. Jana Żaryna prawie milion Polaków włączyło się w akcję pomocy Żydom, dzięki czemu ocalało z Holokaustu prawie 100 tys. ludzi. Ratujący płacili ogromną cenę za swoje bohaterstwo, czego symbolem stała się rodzina Ulmów z Markowej. Twórczyni „Żegoty” – Zofia Kossak miała więcej szczęścia. Aresztowana i wywieziona najpierw do Auschwitz, a potem osadzona na Pawiaku, została za pomoc Żydom skazana na śmierć. Wyroku nie wykonano. Cudownie uwolniona przez polskie podziemie brała udział w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie i po kilkuletnim pobycie na emigracji włączyła się w ratowanie ducha narodu – wydawała krzepiące powieści i angażowała się w działalność katolicką, wspierając tym samym działania opozycji antykomunistycznej w latach 60. XX wieku. Zawsze pozostała wierna słowom ujętym w apelu sprzed 80 lat: „Kto nie potępia zła, ten przyzwala na nie”. Można powiedzieć, że ona – tak jak wielu naszych rodaków – potrafiła najlepiej odczytać Ewangelię według św. Jana: „Nie ma większej miłości, jeśli ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”.

Autor jest historykiem, szefem Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

2022-09-21 08:03

Wybrane dla Ciebie

Bp E. Kawa: Ukraina najbardziej potrzebuje generatorów prądu i żywności długoterminowej

2022-12-04 12:54

Lelek 2v, CC BY-SA 4.0/Wikimedia Commons

„Dzisiaj Polska jest naprawdę ambasadorem Ukrainy. Gdyby nie postawa Polski, to Ukraina dzisiaj byłaby w dużo gorszym położeniu na arenie europejskiej i światowej” – uważa biskup pomocniczy archidiecezji lwowskiej Edward Kawa. Główny koordynator działań humanitarnych Kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie zwraca uwagę, że „aktualnie sytuacja jest bardzo niestabilna. - Po atakach na infrastrukturę mamy duże problemy z prądem elektrycznym. Jest dopiero początek zimy i nie wiemy co będzie dalej. Wiele rzeczy się komplikuje, ale próbujemy temu zaradzić. Obecnie Ukraina najbardziej potrzebuje generatorów prądu, żywności długoterminowej, generalnie tego, co jest łatwe i szybkie w przyrządzeniu, nie potrzebujące długiego gotowania - wyjaśnia.

Więcej ...

90 lat temu w Bielsku zmarł Edmund Wojtyła, brat papieża

2022-12-04 11:38

pl.wikipedia.org

90 temu, 4 grudnia 1932 r., zmarł Edmund Wojtyła, brat Karola, późniejszego papieża Jana Pawła II. Był lekarzem. Ratując w Bielsku chorych podczas epidemii zaraził się szkarlatyną.

Więcej ...

Kalisz: odpust ku czci św. Mikołaja - patrona katedry

2022-12-04 14:56
Katedra w Kaliszu

wikipedia.org.pl

Katedra w Kaliszu

Współcześnie św. Mikołaj stał się symbolem prostego i łatwego dostatku dającego człowiekowi chwilowe poczucie samozadowolenia, które nierzadko zabija głos sumienia – mówił o. Arnold Chrapkowski, generał zakonu paulinów, który przewodniczył sumie odpustowej w katedrze kaliskiej mającej za patrona św. Mikołaja.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Dwa nieoczywiste znaczenia biblijnego „nawracajcie się”

Rok liturgiczny

Dwa nieoczywiste znaczenia biblijnego „nawracajcie się”

Proroctwo św. Andrzeja Boboli. Czy wypełniły...

Kościół

Proroctwo św. Andrzeja Boboli. Czy wypełniły...

Ewangelia na niedzielę: Jakie jest przesłanie Jana...

Rok liturgiczny

Ewangelia na niedzielę: Jakie jest przesłanie Jana...

90 lat temu w Bielsku zmarł Edmund Wojtyła, brat papieża

Wiadomości

90 lat temu w Bielsku zmarł Edmund Wojtyła, brat papieża

Nowenna przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia...

Wiara

Nowenna przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia...

Wiara na medal

Wiara

Wiara na medal

Zmarł ks. Marcin Modrzejewski, miał 33 lata

Niedziela Lubelska

Zmarł ks. Marcin Modrzejewski, miał 33 lata

Abp Pawłowski nuncjuszem w Grecji

Kościół

Abp Pawłowski nuncjuszem w Grecji

Rzeczpospolita:  Wojtyła do księdza pedofila: każde...

Kościół

Rzeczpospolita: Wojtyła do księdza pedofila: każde...