Reklama

W hołdzie tysiącom Pomorzan

2018-10-16 11:31

Aleksandra Wojdyło
Edycja toruńska 42/2018, str. IV

Aleksandra Wojdyło
Warta honorowa przy pomniku Pamięci Ofiar Zbrodni Pomorskiej 1939

Po agresji III Rzeszy na Polskę we wrześniu 1939 r. Pomorze Gdańskie, w tym województwo pomorskie ze stolicą w Toruniu, zostało włączone do III Rzeszy. Niemcy rozpoczęli akcję depolonizacji tych ziem według przygotowanych list poprzez masowe rozstrzeliwania ludności cywilnej. Ofiarami była głównie inteligencja i ludność patriotyczna. Szacuje się, że w ponad 400 miejscach masowych egzekucji miejscowi Niemcy (zrzeszeni w organizacji Selbstschutz Westpreussen, nadzorowani przez SS) zamordowali od 30 do 50 tys. Polaków.

„Polscy i niemieccy historycy przez blisko 80 lat, badając rozmiar zbrodni niemieckich na Pomorzu Gdańskim z 1939 r., są zgodni co do trzech kwestii. Z powodu spalenia zwłok i zniszczenia archiwum Selbstschutzu nie ma możliwości wiarygodnego i pełnego oszacowania liczby pomordowanych. Członkowie Selbstschutzu Westpreussen działając pod nadzorem SS byli wraz z jednostkami Einsatzgruppen głównymi sprawcami zbrodni. Skala zbrodni na Pomorzu Gdańskim z 1939 r. bez względu na to, które szacunki uznamy za najwiarygodniejsze, była największa w tym czasie w okupowanej Polsce. Była to pierwsza w czasie II wojny światowej tak wielka akcja eksterminacyjna wymierzona w ludność cywilną” – czytamy w książce „Zbrodnia Pomorska 1939” wydanej przez IPN.

Aby nie zapomnieć

Po 79 latach od tych tragicznych wydarzeń 6 października w Toruniu odsłonięto pomnik Pamięci Ofiar Zbrodni Pomorskiej 1939. Organizatorami wydarzenia byli: Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego, Ryszard Bober, przewodniczący Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego, oraz Mieczysław Struk, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego, i Jan Kleinszmidt, przewodniczący Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Patronat narodowy nad uroczystością objął Prezydent RP Andrzej Duda. – To symboliczne miejsce pamięci o wszystkich ofiarach tego bezmiaru zbrodni bestialsko zamordowanych i pochowanych w bezimiennych zbiorowych grobach. Ta zbrodnia i jej ofiary nie mogą zostać zapomniane. Myśląc o przyszłych pokoleniach, winniśmy dawać świadectwo miłości do ojczyzny oraz szacunku dla heroicznych postaw naszych przodków, którzy zginęli tylko dlatego, że byli Polakami – podkreślał marszałek Piotr Całbecki.

Reklama

Cywilizacja miłości

Uroczystość rozpoczęła się w toruńskiej katedrze. Eucharystii przewodniczył bp Wiesław Śmigiel. W komentarzu przed Mszą św. dk. prof. Waldemar Rozynkowski przedstawił rys historyczny tragicznych wydarzeń na Pomorzu jesienią 1939 r. i zwrócił uwagę na potrzebę wprowadzenia do historiografii i edukacji nowego terminu: Zbrodnia Pomorska 1939 r. Proboszcz miejsca ks. prał. Marek Rumiński powitał zebranych i zaprosił do modlitwy o pokój. W homilii bp Wiesław, nawiązując do losów biblijnego Hioba, dostrzegł w jego sytuacji losy Polaków. Kiedy z zaufaniem i wiarą prosili Boga o wolność i pokój, otrzymali upragnione dary. Mówiąc o zbrodni pomorskiej, podkreślał, że nie wolno nam zapominać o minionych pokoleniach walczących o wolność. – Teraźniejszość wyrosła na krwi bohaterów! – mówił. Powtórzył za św. Janem Pawłem II, patronem województwa kujawsko-pomorskiego, aby przeciwdziałać konfliktom, a cywilizację śmierci zastąpić cywilizacją miłości, ponieważ życie ludzkie jest najwyższą wartością. Nigdy więcej wojny i nienawiści! – wzywał Ksiądz Biskup. Przywołując postaci św. Maksymiliana Kolbego, bł. ks. Wincentego Frelichowskiego czy rodziny Ulmów jako wzorów chrześcijańskiego miłosierdzia, wspomniał również, aby pamiętać o tych, którzy nieśli pomoc innym w czasie wojny. Prosił o modlitwę o pokój i jedność. – Pokój zaczyna się w sercu człowieka – podkreślał bp Wiesław.

Symbol pamięci

Przy dźwiękach muzyki wojskowej setki uczestników przemaszerowały na skwer przy ul. Uniwersyteckiej, gdzie rozpoczęła się druga część uroczystości, w której brali udział m.in. wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz, parlamentarzyści, samorządowcy, delegacja pracowników Instytutu Pamięci Narodowej, na czele z dyrektorem Oddziału IPN w Gdańsku prof. Mirosławem Golonem i naczelnik Delegatury w Bydgoszczy Edytą Cisewską, przedstawiciele polskich i amerykańskich sił zbrojnych, środowiska kombatanckie, harcerze, młodzież i liczne poczty sztandarowe. Marszałek Całbecki podziękował inicjatorom powstania tego szczególnego miejsca pamięci, w tym także bp. seniorowi Andrzejowi Suskiemu za wsparcie realizacji dzieła oraz naukowcom, dzięki pracy których możliwe jest udokumentowanie tragicznego wydarzenia w polskiej i pomorskiej historii. Prof. Wojciech Polak, przewodniczący Kolegium IPN, odczytał list Prezydenta RP Andrzeja Dudy, w którym podkreślone było bohaterstwo Polaków na Pomorzu w 1939 r. w obronie ojczyzny i polskich wartości oraz konieczność rozwoju edukacji historycznej jako fundamentu tożsamości narodowej. Muzycy Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy wykonali utwór autorstwa Krzysztofa Pendereckiego „Lacrimosa nr 2”, skomponowany specjalnie na tę okoliczność.

Niemi świadkowie

Pomnik, autorstwa Zbigniewa Mikielewicza, w prostej bryle nawiązuje do niszczonego przez pociski domu, na którym wyryto nazwy ponad 400 miejscowości, w których Niemcy dokonali mordów na Polakach. Otoczony został drzewami, które jako niemi świadkowie wojennych wydarzeń szumem swych liści koją ból rodzin, które nigdy nie mogły poznać właściwych miejsc pochówku pomordowanych krewnych. Przy dźwiękach dzwonu „Tuba Dei”, który zabrzmiał na tę okoliczność, aby nie zapomnieć o krzyku rozpaczy umierających Polaków, harcerze przynieśli grudki ziemi pobrane z 412 miejsc kaźni Polaków w byłym województwie pomorskim. Urny z tą ziemią wmontowano w monument. Bp Wiesław Śmigiel wraz z przedstawicielami Kościołów chrześcijańskich odmówił modlitwę za pomordowanych. Następnie został poświęcony pomnik. Złożono biało-czerwone kwiaty, a przedstawiciele rodzin pomordowanych zapalili znicze pamięci i ze wzruszeniem wspominali swoich krewnych. Z ulgą przyjęli oni wspólne miejsce upamiętniające zbrodnię pomorską. Po zakończonej ceremonii można było dokonać wpisów do księgi pamiątkowej na temat swoich bliskich. Księga zawiera imiona i nazwiska, miejsca śmierci, krótkie wspomnienia, dedykacje, archiwalne zdjęcia. Z zapisów i umieszczonych w niej wspomnień rodzin powstanie zdigitalizowana księga z nazwiskami ofiar, jako świadectwo pamięci o zbrodni pomorskiej.

Uroczystości towarzyszyła wystawa IPN „Zbrodnia Pomorska 1939” oraz promocja okolicznościowego wydawnictwa pod tym samym tytułem. Dopełnieniem będzie dyskusja naukowa, która odbędzie się 23 października na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, na temat potrzeby wprowadzenia do historiografii, edukacji i pamięci narodowej terminu „Zbrodnia Pomorska 1939”.

Tagi:
pomnik

Niepodległa – nasz  dom  ojczysty

2018-12-05 11:10

Ks. Adam Polanowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 49/2018, str. VI-VII

Archiwum prywatne
Po Mszy św. symbolicznego odsłonięcia postumentu z figurą orła znajdującego się przed świetlicą wiejską dokonał wójt Gminy Przelewice Mieczysław Mularczyk

Bardzo wymowny, skłaniający do refleksji, ukazujący, czym naprawdę jest Ojczyzna, jest utwór naszej poetki Marii Konopnickiej: „Pieśń o domu”. Polko i Polaku: Kochasz ty dom, ojczysty dom? O, jeśli kochasz ... sercem ... . Wielu polskich patriotów skazano na banicję, zesłanie, byli  zmuszeni opuścić Ojczyznę, ale w ich sercach nie przestała być głęboka nostalgia, tęsknota za domem ojczystym, a jednocześnie wielka nadzieja, by do niego wreszcie mogli powrócić.

„Modlitwa obozowa” była pierwszą pieśnią żołnierską powstałą w okresie II wojny światowej. Została napisana w obozie Bals w Rumunii, gdzie zostali internowani polscy żołnierze. Ta pieśń trafia do Ojczyzny, gdzie rozprzestrzeniła się pośród partyzantów.

Setna rocznica odzyskania niepodległości ma stać się dla wszystkich Polaków „twierdzą nowej siły” – siły jedności, siły odpowiedzialności za dobro wspólne, siły wspólnoty narodowej. Człowiek ma jedną matkę, ma też jedną ojczyznę, jeden dom ojczysty, a wszyscy Polacy w nim – jedno myślący i wspólnie działający, bo jeden jest nasz dom ojczysty – Polska.

Wierni parafii Jesionowo od lat w Święto Niepodległości uczestniczą w Mszach św., proszą Boga o pomyślność dla naszej Ojczyzny, a wieczorem gromadzą się, by śpiewać pieśni patriotyczne. W tym roku, kiedy obchodziliśmy setną rocznicę odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości, uczynili to w sposób wyjątkowy. W kościele pomocniczym pw. św. Floriana została odprawiona uroczysta Msza św. za Ojczyznę sprawowana przez ks. prob. Adama Polanowskiego. Uczestniczyli w niej wójt Gminy Przelewice Mieczysław Mularczyk z pracownikami Urzędu,  przewodniczący Rady Gminy Marian Świderski, radny Grzegorz Paplicki, sołtys Jesionowa Władysława Cenarska z radą sołecką, prezes OSP Jesionowo Waldemar Wiśniewski, strażacy, poczty sztandarowe i licznie zgromadzeni wierni przybyli z całej parafii. We Mszy św. uczestniczył także ponad 90-letni kapitan Stanisław Olchowy – kombatant, legenda Jesionowa.

Po Mszy św. symbolicznego odsłonięcia postumentu z figurą orła znajdującego się przed świetlicą wiejską dokonał wójt Gminy Przelewice Mieczysław Mularczyk. Kolejnym punktem uroczystości było odśpiewanie hymnu państwowego. Następnie dzieci ze Szkoły Podstawowej w Jesionowie przedstawilły program artystyczny. Odbył się również konkurs plastyczny na najpiękniejsze prace pt. „Niepodległa – nasz dom ojczysty” wykonane przez uczniów tejże szkoły.

Najciekawsze prace nagrodzono. Przy poczęstunku biało-czerwonym śpiewano pieśni patriotyczne do późnego wieczoru. Szczególne podziękowanie należy się tym osobom, którzy włożyli wiele pracy i serca, poświęcając swój czas, aby ta szczególna rocznica była uczczona godnie i pięknie. Słowa podziękowania należą się również wszystkim uczestnikom tej pięknej uroczystości patriotycznej zarówno w kościołach w Jesionowie, jak i filialnych. Ojczyzna – to słowo kosztuje. Ojczyzna – to słowo zobowiązuje.

„Nie pragnijcie takiej Polski, która by was nic nie kosztowała” – przestrzegał polską młodzież św. Jan Paweł II. Ojczyzna – „oznacza to samo, co ojcowizna, czyli dziedzictwo po ojcach” –  jak mówił Papież Polak. Za to dziedzictwo pozostawione nam po przodkach wszyscy jesteśmy odpowiedzialni. Nie wolno nam marnować ofiary przelanej krwi przez naszych dziadów i pradziadów. Tego nam Polakom czynić nie wolno. Wielka jest bowiem cena naszej niepodległości. Patriotyzm – to słowo, które zawiera w sobie wielką troskę o nasz dom ojczysty, jakim jest Polska. „Patriotyzm – jak uczył nas św. Jan Paweł II – oznacza umiłowanie tego, co ojczyste: umiłowanie historii, tradycji, języka czy samego krajobrazu ojczystego. Jest to miłość, która obejmuje również dzieła rodaków i owoce ich geniuszu. Próbą dla tego umiłowania staje się każde zagrożenie tego dobra, jakim jest ojczyzna. Nasze dzieje uczą, że Polacy byli zawsze zdolni do wielkich ofiar dla zachowania tego dobra albo też dla jego odzyskania”.

W Polsce od początków państwowości rodzina cieszyła się wielkim szacunkiem. Tego szczególnego wyróżnika nie zabrakło u rodaków także w okresie zaborów. Naród czerpał siły z rodziny. Dzięki niej Polacy zdołali przetrwać ciężkie czasy, bo rodzina scalała naród. W rodzinie najmłodsi uczyli się pisać i czytać po polsku, poznawali historię swojego narodu, ponieważ w zaborze rosyjskim rusyfikowano, w niemieckim germanizowano a w austriackim „józefizowano”. Zaborcy niszczyli wszystko, co polskie, katolickie, narodowe. Rodzina była zatem kolebką kształtowania się polskości, dawała poczucie bezpieczeństwa.

Eliza Orzeszkowa pisała, że to właśnie rodzina była „strażnicą obyczajów”, „warsztatem pracującym nad lepszą przyszłością”, „spójnią serc”. Wielką rolę w odzyskaniu przez Polskę niepodległości odegrał również Kościół katolicki. Kard. Stefan Wyszyński, wielki patriota, nauczał: „Potrzeba w naszej Ojczyźnie przykładu ofiary z siebie, aby człowiek współczesny zapomniał o sobie, a myślał o drugich – o dobru rodziny, o wypełnianiu swojego powołania i zadania życiowego wobec innych, o dobru całego narodu”.

Duże znaczenie ma współpraca domu rodzinnego, Kościoła i szkoły w kształtowaniu świadomości patriotycznej młodego pokolenia Polaków. Właściwe bowiem uformowanie sumień i umysłów dzieci i młodzieży to przyszłość naszej Ojczyzny, Niepodległej, Tej, co nie zginęła!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

KUL: ewakuacja po informacji o bombie

2019-01-16 13:16

dab / Lublin (KAI)

Na polecenie służb ratunkowych w środę 16 stycznia ewakuowano studentów i pracowników Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. - Otrzymaliśmy maila z informacją o podłożonej bombie. Natychmiast rozpoczęto procedurę ewakuacyjną - tłumaczy Lidia Jaskuła, rzecznik prasowy uczelni.

Roman Czyrka

W środę po godz. 12.00 na główny adres e-mail KUL przyszła anonimowa wiadomość, z której wynikało, że w jednym z budynków należących do uczelni została podłożona bomba. Wówczas rektor uczelni ks. prof. Antoni Dębiński zarządził procedurę ewakuacyjną.

Początkowo akcją został objęty kampus główny lubelskiej uczelni przy al. Racławickich, następnie kazano opuścić także inne budynki KUL znajdujące się w różnych częściach miasta, w tym Bibliotekę Uniwersytecką przy ul. Chopina, Campus Majdanek czy Campus Konstantynów. Ewakuacją objęto także oddział zamiejscowy uczelni w Stalowej Woli.

W rozmowie z KAI doktorant KUL Kamil Wykrętek poinformował o kulisach akcji ewakuacyjnej. – Podczas zajęć prowadzący kazali uciekać z sal wykładowych. Straż wewnętrzna zabroniła zbliżać się do budynków uczelni, wszędzie jest pełno straży i policji, wygląda to bardzo poważnie – relacjonuje doktorant.

Wszystka zajęcia zostały odwołane, a studenci i pracownicy zwolnieni do domu. W każdym z budynków wciąż pracują strażacy i policjanci, którzy szukają ładunku wybuchowego. Ze względu na obszar działań akcja służb może potrwać nawet kilka godzin.

W roku akademickim 2018/2019 na KUL łącznie kształci się ponad 11 tys. studentów i doktorantów, a pracuje prawie 2 tys. osób. W większości są to nauczyciele akademiccy oraz pracownicy administracyjni.

Jeżeli alarm okaże się fałszywy, autorowi wiadomości grozi kara 8 lat więzienia oraz zwrot kosztów za organizację akcji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Kolędnicy Misyjni w Senacie RP

2019-01-16 19:39

as/pdm / Warszawa (KAI)

Po raz pierwszy w historii Kolędnicy Misyjni odwiedzili Senat i Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Dzieci z Papieskiego Dzieła Misyjnego przyjął 16 stycznia 2019 r. marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, Stanisław Karczewski.

wpolityce.pl
Marszałek Senatu Stanisław Karczewski

Marszałek Senatu RP po przywitaniu dzieci powiedział: „Dziękuję wam za przybycie i przykład waszego zaangażowania na rzecz rówieśników na całym świecie”.

Dzieci, które z kolędą misyjną odwiedziły Senat RP, przyjechały z Gliwic-Bojkowa, ze Szkoły Podstawowej nr 8. Opowiedziały Marszałkowi o swoim zaangażowaniu na rzecz tegorocznej pomocy dzieciom w Rwandzie i Burundi, a także o dziecięcej wierze w cud Bożego Narodzenia słowami inscenizacji. „Zawsze, gdy wyciąga ktoś rękę na zgodę, złem nie odpłacając, pokonuje trwogę, troszczy się o chorych, nagich ubierając, dzieli się z ubogim i w potrzebie wspiera, gdy odpowiada na takie pragnienie, wtedy jest małe Boże Narodzenie” – mówiła z przekonaniem Martynka przebrana za Anioła, dodając „Czujemy tę moc! I mamy w tym udział, z Papieskim Dziełem dzieją się cuda!”.

Na koniec przedstawionej scenki dzieci wręczyły Marszałkowi pamiątkę z przesłaniem pokoju i noworocznymi życzeniami. Przy okazji tego spotkania grupa kolędników zwiedziła siedzibę Senatu i Sejmu.

Kolędnicy z Gliwic to reprezentanci licznej grupy Kolędników Misyjnych, którzy od dziesięciu lat w parafii pw. Narodzenia NMP pomagają swoim rówieśnikom w różnych krajach świata za pośrednictwem Papieskich Dzieł Misyjnych. Grupie, pod opieką katechety p. Krzysztofa Kruszyńskiego, towarzyszyli ks. Tomasz Atłas, dyrektor krajowy PDM, oraz Anna Sobiech, sekretarz krajowy PDMD.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem