Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Urodzaj życia

2018-05-30 11:29

Oprac. s. Rafaela Olszowa CSDP
Edycja toruńska 22/2018, str. IV

Joanna Kruczyńska
Gleba bez ziarna, jak i ziarno bez gleby nie wyda owocu, stąd B óg potrzebuje naszej współpracy, byśmy wydali owoc dla królestwa Bożego

„Panie dobry jak chleb, bądź uwielbiony od swego Kościoła, bo Tyś do końca nas umiłował” – któż z nas nie zachwycił się tą melodyjną i bogatą w treść pieśnią o miłości Boga do człowieka? W tej miłości zawiera się Boża mądrość, którą Pan dzieli się z nami przez Ducha Świętego

Kościół objawiony światu w dniu Pięćdziesiątnicy otrzymał od Chrystusa dar mądrości. Jezus po swoim zmartwychwstaniu zapewnił Uczniów, że Duch Święty wszystkiego ich nauczy i wszystko przypomni. Św. Jan Paweł II w encyklice o Duchu Świętym („Dominus et Vivificantem”) tak to wyjaśnia: „Duch Święty «nauczy» i «przypomni» – to znaczy, że w sobie właściwy sposób będzie pobudzał Apostołów do rozpowszechniania Ewangelii zbawienia, ale znaczy także, iż będzie dopomagał we właściwym zrozumieniu treści Chrystusowego Orędzia, że zapewni mu ciągłość i tożsamość wśród zmieniających się warunków i okoliczności” (DV4).

Od dnia Pięćdziesiątnicy wspólnota Kościoła cieszy się nie tylko obecnością swego Zbawiciela, lecz także pomocą Ducha Świętego w wypełnianiu misji powierzonej jej przez Chrystusa. Niezbędny jest więc Kościołowi dar Ducha Świętego, którym jest mądrość. Papież Franciszek w swoim nauczaniu odnosi ten dar do wszystkich wierzących: „Mądrość jest właśnie tym: łaską umiejętności postrzegania wszystkiego oczyma Boga. Jest to po prostu widzenie świata, sytuacji, okoliczności, problemów oczyma Boga. Mądrość to dzieło Ducha Świętego w nas”. To Boże patrzenie na rzeczywistość zapewnia nam skuteczne i wiarygodne dawanie świadectwa według woli Bożej.

Mądrość ziarna i mądrość gleby

O. Remigiusz Recław SJ w rekolekcjach „7 darów Ducha Świętego” wyjaśnia na podstawie przypowieści ewangelicznych znaczenie każdego z darów dla naszego życia. Opisując dar mądrości posługuje się przypowieścią o siewcy (Mt 13, 3-9). Ziarno rzucane w ziemię przez siewcę określa jako życie zawierające mądrość Boga. Glebą jest człowiek. Zarówno ziarno, jak i gleba mają swoją mądrość, jednak ziarno posiada mądrość Boga. Człowiek mądry (gleba) przyjmuje mądrość Boga, życie Boże dane mu przez Chrystusa. Ponieważ w ziarnie jest życie, gleba wydaje owoc. Gleba bez ziarna, jak i ziarno bez gleby nie wyda owocu, stąd Bóg potrzebuje naszej współpracy, byśmy wydali owoc dla królestwa Bożego – Kościoła. Dar mądrości, który otrzymujemy, kiedy przyjmujemy Słowo Boże, zapewnia nam wzrost, bogate plony i życie wieczne.

Reklama

Mądrość pokory

Aby dobrze wypełnić swoje życiowe powołanie względem Boga, rodziny i Kościoła, trzeba w pokorze zwrócić się do Pana i liczyć na Jego łaskę. Bł. Matka Maria Karłowska zalecała siostrom modlitwy do Ducha Świętego, szczególnie w trudnościach. Gdy jedna z nich miała wątpliwości, czy podoła swoim obowiązkom, Matka wysłała ją do kaplicy z poleceniem: „Idź, poproś Ducha Świętego, a sprawę załatwisz!”. Największe sukcesy i pokój ducha zdobywają ci, którzy ufają Bogu, ale nauczyli się również przyjmować zarówno swoje powodzenia, jak i pomyłki. Stawać w pokorze przed Panem Bogiem, sobą samym i innymi – oto prawdziwa mądrość. Tacy ludzie nie trwonią swoich sił na żałowanie czegoś, co nie wróci. Ludzie mądrzy potrafią przyjąć swoje błędy i pomyłki, przebaczyć je sobie, a nawet przewidzieć je w przyszłości. Nie chodzi tu o akceptację grzechów, lecz o świadomość własnych słabości i podnoszenie się z nich według swoich możliwości. Przed rachunkiem sumienia bł. Matka Maria polecała swoim podopiecznym tak wzywać Ducha Świętego: „Duchu Święty – Duchu Święty światła i prawdy, Ty, który przenikasz głębokości serc, przed którym nie ma nic skrytego, spuść promień Boskiego światła Twego, aby nim oświecony rozum mój mógł poznać wielkość i brzydotę grzechów moich. Ukaż mi zło, które popełniłam, i dobro, które zaniedbałam, a ukaż mi to wszystko tak jasno, jak sama ujrzę wtedy, gdy stanę przed stolicą Sprawiedliwości Twojej” (Trzydniowe rekolekcje dla wychowanek).

Pokora to świadomość, że nie jestem doskonały i mam do tego prawo, bo jestem tylko i aż człowiekiem. To jednocześnie droga ku doskonałości duchowej. Bez mądrego wykorzystania pomyłek i słabości nigdy nie zdobędziemy jakiejkolwiek umiejętności w sferze ducha lub ciała.

Mądrość prostoty

Imponuje nam prostota niektórych świętych: Jana Chrzciciela, s. Faustyny, Ojca Pio czy Jana Pawła II. Trzcina na wietrze to my wszyscy. Jan Chrzciciel – przeciwnie. Jest jak skała, nieugięty, zwycięski, odważny – dlatego, że taki prosty. Wiele cywilizowanych języków ma podobne brzmienie słów: „prostak” i „prosty”, a przecież pierwsze z nich degraduje człowieka, a drugie wynosi i jest nieodzowne na drodze do królestwa Bożego. Prostotą nazywamy służbę dobrej sprawie, zarówno w sferze widzialnej, jak duchowej. Zbawiciel wezwał nas do pójścia za Nim, nazywając siebie samego drogą. Jest ona nie tylko najprostsza, ale również prostująca tych, którzy nią idą.

Prostota upodabnia każdego z nas do dziecka, które jest wzorem szczerości, zaufania Bogu i ludziom, dlatego Jezus zachęca nas do takiej postawy i pomaga ją osiągnąć, ofiarując swój dar mądrości przez Ducha Świętego. Bł. Matka Maria z prostotą pouczała, że „Duch Święty potrafi kształtować mądrość ludzką”, która wesprze nas w poznaniu siebie i przekazywaniu wartości innym. Polecała modlić się do Ducha Świętego, aby dobrze ocenić, co jest najważniejsze.

Mądrość poczucia humoru

Dar mądrości kryje w sobie optymizm i pogodę ducha. Kiedy zauważamy je u niektórych osób, dziwimy się, że nie dotyka ich smutek, brak nadziei czy zniechęcenie. Nawet niepokojące wieści ze świata nie powinny nas przygnębiać, ale pobudzać do większej ufności Bogu, dla którego nie ma sytuacji bez wyjścia. Aby smutek nie zdominował naszego życia, szukajmy tego, co w górze i w naszym sercu: Boga. Każdy człowiek ma w sobie wiele dobra i radości, dlatego jest w stanie wznosić swe myśli i pragnienia w radosnym uwielbieniu i obdarowywać ludzi uśmiechem. Nasze słabe strony także mogą być okazją do spojrzenia na siebie z dystansem i humorem. Tak czynili święci, nawet w sytuacjach trudnych.

Dar mądrości i radości mieli w sobie św. Jan Paweł II, św. Ojciec Pio i ceniony obecnie ks. Dolindo Ruotolo, którego ogrom cierpień nie zdołał odłączyć od miłości Chrystusa i Kościoła. Świadczą o tym liczne książki powstałe na podstawie listów i myśli zapisywanych na obrazkach i kartkach, którymi ów kapłan obdarował swoich znajomych. Niech przykłady świętych, czyli Bożych przyjaciół, staną się dla nas zachętą do radosnego spojrzenia na codzienność, bo wtedy łatwiej będzie pokonywać trudności życiowe i ponosić ofiary aż do tej największej – daru z samego siebie, jak pokazał Jezus. Widok dojrzewającego zboża na polskich niwach niech przypomina o owocach naszego życia. Ile naręczy kwiatów, symbolu dobrych czynów zgromadziliśmy do tej pory dla swego Stwórcy?

Tagi:
Duch Święty

Przybądź, Duchu Święty

2018-05-30 11:29

Renata Czerwińska
Edycja toruńska 22/2018, str. I

W drugiej połowie ubiegłego stulecia zaczęto określać Ducha Świętego jako Wielkiego Nieobecnego. Ale czy to do końca trafne sformułowanie? Uczestnicy czuwania w Wigilię Zesłania Ducha Świętego w toruńskiej katedrze oraz Mszy św. w kościele pw. Ducha Świętego (19-20 maja) mogli się przekonać, że jest Bogiem bliskim, Parakletem – obrońcą i lekarzem dusz

Renata Czerwińska
Bp Wiesław Śmigiel przewodniczy Mszy św. w kościele pw. Ducha Świętego w Toruniu

Wskazywały już na to słowa katechezy ks. Andrzeja Kowalskiego, ojca duchownego toruńskiego Wyższego Seminarium Duchownego, rozpoczynającej sobotnie czuwanie w katedrze Świętych Janów. Zgromadzili się tam członkowie różnych wspólnot, nie tylko związanych z ruchem charyzmatycznym; osoby różnych stanów (siostry zakonne, kapłani, świeccy, współprowadzący modlitwę klerycy); z torunianami modlili się mieszkańcy m.in. Golubia czy Kowalewa Pomorskiego. Taki był zresztą zamysł tego spotkania, aby było to czuwanie diecezjalne wraz z biskupem toruńskim Wiesławem Śmiglem. Ta różnorodność uczestników przypominała scenę z Wieczernika.

Uzdrowieni i posłani

Zesłanie Ducha Świętego, które miało miejsce w dzień Pięćdziesiątnicy 2 tys. lat temu, jest nadal bardzo aktualne w życiu chrześcijanina. Jest przeciwstawieniem budowania wieży Babel, kiedy ludzie, dufni w swoje możliwości, chcieli działać bez Boga. Skończyło się to rozłamem, tymczasem w Wieczerniku Duch Święty czyni z Apostołów – choć tak bardzo różnych – jedno. – Potrzebujemy Ducha Świętego, aby mówić jednym językiem i tworzyć wspólnotę – zapewniał bp Wiesław Śmigiel. To On uzdalnia człowieka do wyjścia z egoizmu, od wad do cnót, i przemawiania językiem miłości. Nieprzypadkowo w trakcie czuwania ks. Artur Szymczyk wraz ze wspólnotą Posłanie poprowadził zebranych w katedrze do modlitwy za siebie nawzajem, ale także za osoby, które są dla nich trudne oraz za miasto i diecezję. Jak zaznaczył bp Wiesław, jedność w Kościele jest darem i zadaniem: ten, kto doświadczył mocy Ducha Świętego, jest posłany, aby nieść światło Chrystusa innym. Dlatego też każdy z uczestników na koniec sobotniego spotkania otrzymał świecę zapaloną od paschału, aby przypominała mu o tym apostolskim zadaniu.

Kościół Ducha Świętego

Drugą częścią świętowania Zesłania Ducha Świętego była Suma w kościele pw. Ducha Świętego. Przygotowaniem były 3-dniowe rekolekcje, prowadzone przez ks. Pawła Borowskiego. Kościół akademicki nie obejmuje parafii, jego częstymi gośćmi są wykładowcy, nauczyciele, studenci (to właśnie studencki chór Studnia Jakubowa uświetnił śpiewem Eucharystię). Ze względu na położenie w sercu Starego Miasta i dogodną godzinę na Mszę św. przybyło wielu rodziców z dziećmi. Co usłyszeli zebrani w kolejnym toruńskim Wieczerniku?

Wielki Obecny

– Wielki dar Ducha Świętego to odpowiedź na wołanie Kościoła zgromadzonego wokół Maryi – przypomniał w homilii bp Wiesław. Zauważył, że tu właśnie spełniają się słowa Pana Jezusa, który zapewniał, że Bóg nie odmówi Ducha Świętego tym, którzy Go o to proszą. A mając obietnicę Jego obecności we własnym życiu, chrześcijanin może czuć się bezpieczny. Ksiądz Biskup, mówiąc o dniu Pięćdziesiątnicy, zauważył, że św. Łukasz nieprzypadkowo nawiązuje do sceny nadania prawa na Synaju: oto podczas Zesłania Ducha Świętego rodzi się nowa społeczność, rozpoczyna się proces odnowy tego, co zostało zburzone. Przywołał również obraz św. Pawła: organizmu, w którym wszystkie członki, choć różne, stanowią jedno i troszczą się o siebie nawzajem. Ta różnorodność również jest bogactwem: „Służcie sobie nawzajem tym darem, jaki każdy z was otrzymał” (1 P 4, 10).

Czuwania w katedrze i kościele akademickim nie były jedynymi w naszej diecezji, także w wielu innych świątyniach wierni zbierali się, aby wzywać Ducha Świętego. – Jesteśmy ludem spragnionym Pana – mówił bp Śmigiel. – Bóg tymczasem odpowiada na to wołanie – zapewnił ks. Andrzej Kowalski; On sam chce odnowić w nas dar swojego Ducha, pragnie, abyśmy ożyli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Kraków: ks. Jacek Stryczek organizuje Święto Singla

2018-06-16 10:22

luk / Kraków (KAI)

Znany ze Szlachetnej Paczki, Stowarzyszenia WIOSNA czy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, ks. Jacek Stryczek oraz Wspólnota Indywidualności Otwartych organizuje w Krakowie Święto Singla. Niedzielne wydarzenie ma być odpowiedzią na wezwania papieża Franciszka z adhortacji "Amoris Laetitia".

L’Osservatore Romano

Jak podkreśla ks. Jacek Stryczek, wydarzenie ma być przestrzenią, która umożliwi poznanie kogoś odpowiedniego i rozpoczęcie budowania wartościowego związku. - Papież Franciszek w swojej adhortacji zwrócił uwagę, że pragnienie rodziny jest wyraźne i ogromne wśród ludzi młodych. Wezwanie Ojca Świętego do tego, by pomagać im wychodzić z samotności i budować relacje na całe życie, odebrałem bardzo osobiście. Stąd spotykamy się w niedzielę i nie ukrywamy, że cel jest jeden – matrymonialny - tłumaczy.

Inicjatywa odbywa się pod hasłem „Święto Singla, czyli fajne randki dla fajnych ludzi”. - Nazwa jest nieco przewrotna. Nie świętujemy bowiem tego, że ktoś jest sam. Chodzi o to, że choć co prawda ktoś jest singlem, to jednak wcale nie musi nim być. I w tym chcemy pomóc - wyjaśnia kapłan.

Dodaje, że młodzi ludzie chcą budować związki na całe życie, jednak często nie wiedzą jak to robić i jak znaleźć kogoś właściwego. - Nikt nie ma na czole napisane: „Podchodzę poważnie do życia”. A Kościół to idealne miejsce, by spotkać kogoś żyjącego wartościami, kogo pragnieniem jest budowanie relacji trwałych, a nie w myśl współczesnej zasady bycia z kimś tak długo, jak długo jest z tym kimś dobrze - mówi.

Ks. Stryczek wskazuje, że bycie w związku to wyzwanie, ale też ogromna szansa. - Życie samotne często prowadzi do wygody i lenistwa. Obecność drugiej osoby, która myśli inaczej, poszerza horyzonty, rozwija nas wewnętrznie wymagając pracy nad sobą i sprawia, że w życiu więcej się dzieje. Dlatego apeluję, aby w niedzielę dać sobie szansę na wyjście z samotności - zachęca do udziału w Święcie Singla duchowny.

Wydarzenie odbędzie się 17 czerwca w kościele św. Józefa w Rynku Podgórskim w Krakowie. O godzinie 20:00 odprawiona zostanie Msza św., podczas której kazanie o związkach wygłosi właśnie ks. Jacek Stryczek. Następnie przygotowano Warsztat Podrywu, który będzie wstępem do speed-dating, czyli szybkich randek, po których przewidziano czas na dalsze, dłuższe rozmowy z nowo zapoznanymi osobami.

Szczegółowe informacje o Święcie Singla dostępne są facebookowej stronie wydarzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Konsekracja Kościoła Św. Rodziny na Kalwarii w Praszce

2018-06-17 22:01

Ks. Tomasz Śleziak

„Oto jest dzień, który dał nam Pan, weselmy się i radujmy się w nim, a ta świątynia, którą dziś uroczyście poświęcamy, niech nieustannie brzmi radosnym śpiewem całego ludu”. Tymi słowami 17 czerwca br. powitał wszystkich przybyłych na Kalwarię w Praszce, budowniczy i Kustosz tamtejszego Sanktuarium i Proboszcz Parafii Św. Rodziny, Ks. Prałat Stanisław Gasiński.

Fotofax

Dzień ten wpisuje się złotymi zgłoskami w 30.-letnią historię parafii na Kalwarii w Praszce i 15.-letnią historię tamtejszego Sanktuarium. Tego dnia bowiem Jego Ekscelencja Ks. Arcybiskup Wacław Depo, Metropolita Częstochowski, przewodniczył uroczystości poświęcenia kościoła parafialnego Św. Rodziny. Na Kalwarię w Praszce z tej okazji przybyli między innymi liczni kapłani z Ks. Infułatem Marianem Mikołajczyk z Częstochowy i Ks. Prof. Janem Przybyłowskim z UKSW z Warszawy na czele. Kawalerowie i Damy Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie wraz ze swym Zwierzchnikiem w Polsce JE Panem Józefem Dąbrowskim. Siostry Nazaretanki, Felicjanki i Michalitki. Swoją obecnością uświetnili uroczystość Bracia Kurkowi z Krakowa, Pan Kapitan Bogusław Marciniak ze Szczecina oraz Kalwaryjskie Bractwo Męki Pańskiej. Przybyli również przedstawiciele Parlamentu RP, Pan senator Grzegorz Peczkis, oraz Pan Poseł Leszek Korzeniowski. Władze powiatów Oleskiego i Wieluńskiego, oraz władze Miasta i Gminy Praszka. Wśród zgromadzonych w dużej ilości parafian i pielgrzymów liczną grupę z kilkunastoma pocztami sztandarowymi stanowili Strażacy z całego Powiatu Oleskiego. Przybyli tym chętniej, iż tego dnia w trakcie obrzędu poświęcenia kościoła Św. Rodziny w jego głównym ołtarzu zostały zainstalowane relikwie Św. Floriana, który jest szczególnym patronem i opiekunem braci strażackiej.

Zobacz zdjęcia: Konsekracja Kościoła Św. Rodziny na Kalwarii w Praszce

Liturgia poświęcenia kościoła Św. Rodziny rozpoczęła się od procesji z Domu Parafialnego do kościoła Sanktuaryjnego gdzie Pasterz Kościoła Częstochowskiego dziękując Kalwaryjskiej Matce Zawierzenia za dotychczasowe łaski, zawierzył Jej Kościół Częstochowski, Parafię na Kalwarii w Praszce oraz samego siebie na dalsze lata. Jako wotum złożył Jej „Złotą Różę”, która została zainstalowana obok cudownego, ukoronowanego papieskimi koronami wizerunku Matki Bożej. Po wstępie, wielobarwna procesja wyruszyła pod drzwi nowo poświęcanego kościoła, gdzie został on oddany przez przedstawicieli Parafii na wieczną chwałę Boga i na wieczne jego tam zamieszkanie. Ks. Prałat otworzył z polecenia Ks. Arcybiskupa główne drzwi, a wszyscy wierni za swoim Arcypasterzem weszli do świątyni i wypełnili ją po brzegi.

W homilii dostojny celebrans mówił między innymi: „Raduję się dziś z Wami, że mogę wejść w ten stworzony cud, wzrastania Kościoła na tym miejscu, że mogę być razem z Wami świadkiem wiary pokoleń, która wyrażała się w trudzie budowania tej świątyni”. Po homilii Ks. Arcybiskup kontynuował wyjątkowe, kolejne obrzędy liturgii poświęcania kościoła takie jak: wspomniane zainstalowanie relikwii Św. Floriana w ołtarzu głównym, namaszczenie ołtarza i ścian świętym olejem krzyżma, okadzenie ołtarza, kościoła i zebranych wiernych, oświetlenie ołtarza i całego kościoła i następującą po nich Liturgię Eucharystyczną. Po komunii św. Najświętszy Sakrament został uroczyście wniesiony do tabernakulum, przy którym zapłonęła wieczna lampka. Na zakończenie Ks. Prałat podziękował Ks. Arcybiskupowi oraz wszystkim kapłanom i wiernym świeckim za przybycie i pomoc w budowie kościoła i jego wyposażeniu. Nie zabrakło też podziękowań od wiernych parafii, którzy przy tej okazji podziękowali swojemu proboszczowi za wszystko czego dokonał na Kalwarii w Praszce przez 30. lat istnienia parafii i 15. lat istnienia Sanktuarium.

W dowód wdzięczności wobec Ks. Prałata Stanisława Gasińskiego i ku modlitewnej pamięci, została przez Parafialną Radę Ekonomiczną i Duszpasterską oraz Kalwaryjskie Bractwo Męki Pańskiej, ufundowana pamiątkowa tablica przy wejściu głównym do kościoła Św. Rodziny. Przed końcowym błogosławieństwem głos zabrał jeszcze Ks. Arcybiskup, który zwracając się do budowniczego kościoła Św. Rodziny i Kalwarii w Praszce powiedział: „Chciałbym właściwie jednym zdaniem, ale zapożyczając sobie słowa Św. Jana Pawła II, podziękować Bogu i Ks. Prałatowi Stanisławowi, za to co tu jest na Kalwarii w Praszce.” Przypomniał tu słowa Św. Jana Pawła II do Sługi Bożego Kard. Stefana Wyszyńskiego z października 1978 r., który powiedział o nim „Nie byłoby tego Papieża Polaka, gdyby nie Twoja heroiczna wiara i zawierzenie Bogu”. Odnosząc się do tych słów Pasterz Kościoła Częstochowskiego kontynuował: „Ja myślę, że te słowa dobitnie odnoszą się do Ciebie Ks. Prałacie Stanisławie i do zamysłu serca oraz tych pielgrzymich realizacji Ks. Arcybiskupa Stanisława Nowaka. Gdybyście tutaj nie zawierzyli Bogu na wzór tamtego miejsca jakim jest Kalwaria Zebrzydowska, z tym samym obrazem i spojrzeniem. To miejsce nadal byłoby jakąś łąką, pustynią czekającą na przeobrażenia. To, że tutaj jesteśmy przestrzeni ducha i ciała łączącej Boga z ludźmi i ludzi pomiędzy sobą, to jest niewątpliwie opatrznościowa Wasza zasługa”. Całość zakończyło odśpiewanie hymnu „Boże coś Polskę”. Liturgię uświetnił śpiew parafialnej scholii, chóru z Parafii Św. Bartłomieja z Gliwic oraz Kwintet Dęty Blaszany z Opola. Nad przebiegiem uroczystości czuwał Ceremoniarz Biskupi Ks. Prałat Krzysztof Bełkot oraz Ks. Prof. Kazimierz Szymonik z pomocą diakonów i kleryków Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie. Kościół jako dom Boga, jest uprzywilejowanym miejscem Jego przebywania ze swym ludem. Radujmy się kolejnym miejscem w naszej Archidiecezji, gdzie Bogu zamieszkać się spodobało.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem