Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Przybądź, Duchu Święty

2018-05-30 11:29

Renata Czerwińska
Edycja toruńska 22/2018, str. I

Renata Czerwińska
Bp Wiesław Śmigiel przewodniczy Mszy św. w kościele pw. Ducha Świętego w Toruniu

W drugiej połowie ubiegłego stulecia zaczęto określać Ducha Świętego jako Wielkiego Nieobecnego. Ale czy to do końca trafne sformułowanie? Uczestnicy czuwania w Wigilię Zesłania Ducha Świętego w toruńskiej katedrze oraz Mszy św. w kościele pw. Ducha Świętego (19-20 maja) mogli się przekonać, że jest Bogiem bliskim, Parakletem – obrońcą i lekarzem dusz

Wskazywały już na to słowa katechezy ks. Andrzeja Kowalskiego, ojca duchownego toruńskiego Wyższego Seminarium Duchownego, rozpoczynającej sobotnie czuwanie w katedrze Świętych Janów. Zgromadzili się tam członkowie różnych wspólnot, nie tylko związanych z ruchem charyzmatycznym; osoby różnych stanów (siostry zakonne, kapłani, świeccy, współprowadzący modlitwę klerycy); z torunianami modlili się mieszkańcy m.in. Golubia czy Kowalewa Pomorskiego. Taki był zresztą zamysł tego spotkania, aby było to czuwanie diecezjalne wraz z biskupem toruńskim Wiesławem Śmiglem. Ta różnorodność uczestników przypominała scenę z Wieczernika.

Uzdrowieni i posłani

Zesłanie Ducha Świętego, które miało miejsce w dzień Pięćdziesiątnicy 2 tys. lat temu, jest nadal bardzo aktualne w życiu chrześcijanina. Jest przeciwstawieniem budowania wieży Babel, kiedy ludzie, dufni w swoje możliwości, chcieli działać bez Boga. Skończyło się to rozłamem, tymczasem w Wieczerniku Duch Święty czyni z Apostołów – choć tak bardzo różnych – jedno. – Potrzebujemy Ducha Świętego, aby mówić jednym językiem i tworzyć wspólnotę – zapewniał bp Wiesław Śmigiel. To On uzdalnia człowieka do wyjścia z egoizmu, od wad do cnót, i przemawiania językiem miłości. Nieprzypadkowo w trakcie czuwania ks. Artur Szymczyk wraz ze wspólnotą Posłanie poprowadził zebranych w katedrze do modlitwy za siebie nawzajem, ale także za osoby, które są dla nich trudne oraz za miasto i diecezję. Jak zaznaczył bp Wiesław, jedność w Kościele jest darem i zadaniem: ten, kto doświadczył mocy Ducha Świętego, jest posłany, aby nieść światło Chrystusa innym. Dlatego też każdy z uczestników na koniec sobotniego spotkania otrzymał świecę zapaloną od paschału, aby przypominała mu o tym apostolskim zadaniu.

Kościół Ducha Świętego

Drugą częścią świętowania Zesłania Ducha Świętego była Suma w kościele pw. Ducha Świętego. Przygotowaniem były 3-dniowe rekolekcje, prowadzone przez ks. Pawła Borowskiego. Kościół akademicki nie obejmuje parafii, jego częstymi gośćmi są wykładowcy, nauczyciele, studenci (to właśnie studencki chór Studnia Jakubowa uświetnił śpiewem Eucharystię). Ze względu na położenie w sercu Starego Miasta i dogodną godzinę na Mszę św. przybyło wielu rodziców z dziećmi. Co usłyszeli zebrani w kolejnym toruńskim Wieczerniku?

Reklama

Wielki Obecny

– Wielki dar Ducha Świętego to odpowiedź na wołanie Kościoła zgromadzonego wokół Maryi – przypomniał w homilii bp Wiesław. Zauważył, że tu właśnie spełniają się słowa Pana Jezusa, który zapewniał, że Bóg nie odmówi Ducha Świętego tym, którzy Go o to proszą. A mając obietnicę Jego obecności we własnym życiu, chrześcijanin może czuć się bezpieczny. Ksiądz Biskup, mówiąc o dniu Pięćdziesiątnicy, zauważył, że św. Łukasz nieprzypadkowo nawiązuje do sceny nadania prawa na Synaju: oto podczas Zesłania Ducha Świętego rodzi się nowa społeczność, rozpoczyna się proces odnowy tego, co zostało zburzone. Przywołał również obraz św. Pawła: organizmu, w którym wszystkie członki, choć różne, stanowią jedno i troszczą się o siebie nawzajem. Ta różnorodność również jest bogactwem: „Służcie sobie nawzajem tym darem, jaki każdy z was otrzymał” (1 P 4, 10).

Czuwania w katedrze i kościele akademickim nie były jedynymi w naszej diecezji, także w wielu innych świątyniach wierni zbierali się, aby wzywać Ducha Świętego. – Jesteśmy ludem spragnionym Pana – mówił bp Śmigiel. – Bóg tymczasem odpowiada na to wołanie – zapewnił ks. Andrzej Kowalski; On sam chce odnowić w nas dar swojego Ducha, pragnie, abyśmy ożyli.

Tagi:
Duch Święty

Mamy działać w mocy Bożego Ducha

2018-12-02 10:23

ks. sk / Katowice (KAI)

W liście na rozpoczynający się nowy rok duszpasterski metropolita katowicki abp Wiktor Skworc zachęca do tego, by „działać w mocy Bożego Ducha”.

Graziako
Bazylika św. Piotra w Watykanie – Katedra św. Piotra

Abp Skworc przypomina w liście, że każdy po raz pierwszy spotkał Boga w Trójcy Świętej w sakramencie chrztu świętego. Następnie przez bierzmowanie „Duch Święty wyposażył nas na drogę chrześcijańskiego życia, dając swoje dary i charyzmaty”. Są one dane dla rozwoju życia wiary i dla ewangelizacji, a ich obfitość jest dowodem hojności Ducha Świętego, „zatroskanego o świadków Bożej miłości, objawionej w Ewangelii”.

Zdaniem metropolity katowickiego wspólnoty parafialne „powinny być miejscem odkrywania przez ochrzczonych i bierzmowanych powołania do życia i działania w mocy Bożego Ducha”. – Fakt przyjęcia duchowych darów daje każdemu wierzącemu prawo, a zarazem nakłada obowiązek używania ich w Kościele i świecie dla dobra ludzi i budowania Kościoła – pisze abp Skworc. Zauważa również, że dzięki darom Ducha Świętego Kościół ma zapewnioną apostolską żywotność i świętość, a jego członkowie czynnie i odpowiedzialnie uczestniczą w jego posłannictwie niejednokrotnie „zdecydowanie wykraczając poza obszar funkcjonowania parafii”.

Metropolita katowicki przybliżając w liście temat programu duszpasterskiego na nowy rok liturgiczny podaje także jego cel społeczny, którym jest uświęcenie małżeństw i rodzin. Jest to odpowiedź na fundamentalne zadanie Kościoła i troskę papieża Franciszka „o głoszenie Ewangelii, co wymaga działania uczniów-misjonarzy”.

Abp Skworc odnosząc się do adhortacji papieża Franciszka „Gaudete et exsultate” przypomina, że kluczową rolą w realizacji programu duszpasterskiego jest dbanie o osobistą świętość, czyli „o więź z Bogiem Ojcem przez Jezusa w Duchu Świętym”. – Bez troski o osobistą świętość wszelkie programy duszpasterskie, a nawet ewangeliczne treści mogą stracić swą moc, zamieniając się w jedynie pobożne idee – pisze metropolita katowicki.

Zwracając się do diecezjan hierarcha apeluje o to, by byli wyraziście obecni jako chrześcijanie w świecie współczesnym. – Trzeba, aby każdy bierzmowany był konsekwentnym uczniem Chrystusa; abyśmy dawali odważne świadectwo o swej przynależności do Jego Kościoła. Św. Ignacy Antiocheński poucza: „Nie wystarczy nazywać się chrześcijaninem, ale trzeba nim być rzeczywiście...”. Arcybiskup katowicki zachęca, by bierzmowani byli „prawdziwą solą ziemi i prawdziwym światłem świata”. – Aby temu zdaniu sprostać, przywołujcie Ducha Świętego w każdej trudnej sytuacji, zwłaszcza wobec podziałów, niezgody, konfliktów, wobec braku skuteczności naszych wysiłków ewangelizacyjnych i wychowawczych – czytamy w liście.

Metropolita katowicki przypomina także, że znakiem i istotą Ducha Świętego na przestrzeni całej historii jest jednoczenie. – Wiara, która pochodzi z Ducha Świętego, jest zawsze jednoczeniem, które łączy ze sobą to, co rozproszone, służy budowaniu wspólnoty – przypomina.

– Pamiętajmy, nie jesteśmy na tym świecie sami, opuszczeni i prześladowani, zdani tylko na siebie. Jest z nami moc Boża, Duch Święty, obecny w czasie i przestrzeni, w dziele stworzenia świata, odkupienia i uświęcenia; obecny w historii zbawienia, wpisanej w historię ludzkiej rodziny, skutecznie kierujący losami świata, dziejami Kościoła i losami naszymi, całej wspólnoty ludzkiej. To On każe nam dziś troszczyć się o nasz wspólny dom i podejmować bardziej kontemplatywny styl życia, unikając obsesji na tle konsumpcji – pisze abp Skworc.

Na zakończenie listu pasterskiego metropolita katowicki przypomina, że Duch Święty jest także Słowem. – On woła – Przyjdź! Przyjdź, Panie Jezu! Duch Święty przywołuje Chrystusa (…) i czyni Jego obecność realną (…). Tylko On, przywołując Chrystusa, może odnowić oblicze ziemi – zauważa abp Skworc.

Przez list pasterski abp Wiktor Skworc zwraca się do diecezjan na początku nowego roku liturgicznego. Jako Przewodniczący Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski przybliża w nim także tematykę rozpoczynającego się roku duszpasterskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

KUL: ewakuacja po informacji o bombie

2019-01-16 13:16

dab / Lublin (KAI)

Na polecenie służb ratunkowych w środę 16 stycznia ewakuowano studentów i pracowników Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. - Otrzymaliśmy maila z informacją o podłożonej bombie. Natychmiast rozpoczęto procedurę ewakuacyjną - tłumaczy Lidia Jaskuła, rzecznik prasowy uczelni.

Roman Czyrka

W środę po godz. 12.00 na główny adres e-mail KUL przyszła anonimowa wiadomość, z której wynikało, że w jednym z budynków należących do uczelni została podłożona bomba. Wówczas rektor uczelni ks. prof. Antoni Dębiński zarządził procedurę ewakuacyjną.

Początkowo akcją został objęty kampus główny lubelskiej uczelni przy al. Racławickich, następnie kazano opuścić także inne budynki KUL znajdujące się w różnych częściach miasta, w tym Bibliotekę Uniwersytecką przy ul. Chopina, Campus Majdanek czy Campus Konstantynów. Ewakuacją objęto także oddział zamiejscowy uczelni w Stalowej Woli.

W rozmowie z KAI doktorant KUL Kamil Wykrętek poinformował o kulisach akcji ewakuacyjnej. – Podczas zajęć prowadzący kazali uciekać z sal wykładowych. Straż wewnętrzna zabroniła zbliżać się do budynków uczelni, wszędzie jest pełno straży i policji, wygląda to bardzo poważnie – relacjonuje doktorant.

Wszystka zajęcia zostały odwołane, a studenci i pracownicy zwolnieni do domu. W każdym z budynków wciąż pracują strażacy i policjanci, którzy szukają ładunku wybuchowego. Ze względu na obszar działań akcja służb może potrwać nawet kilka godzin.

W roku akademickim 2018/2019 na KUL łącznie kształci się ponad 11 tys. studentów i doktorantów, a pracuje prawie 2 tys. osób. W większości są to nauczyciele akademiccy oraz pracownicy administracyjni.

Jeżeli alarm okaże się fałszywy, autorowi wiadomości grozi kara 8 lat więzienia oraz zwrot kosztów za organizację akcji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ślub polskich pielgrzymów w Panamie!

2019-01-16 18:36

zś, ad/Stacja7 / Warszawa (KAI)

Poznali się na ŚDM w Krakowie, wkrótce potem byli już parą. Dlatego nie wyobrażali sobie, by ich ślub mógłby odbyć się gdzie indziej, niż na kolejnych Światowych Dniach Młodzieży. Uroczystość odbyła się w środę 16 stycznia w Panamie - podaje Stacja7.

Magdalena Pijewska

Martyna i Kuba pochodzą z Trzebini. Przyznają, że zainspirowała ich historia innej pary zakochanych, którzy również poznali się na ŚDM a potem wzięli ślub w trakcie kolejnego spotkania w Rio de Janeiro. – Gdy już byliśmy parą, ta historia cały czas chodziła mi po głowie, w końcu zdecydowałem się nią podzielić z Martyną, pamiętam, że było to podczas ŚDM w wymiarze diecezjalnym w Niedzielę Palmową. Martynie pomysł bardzo się spodobał i pomału rozpoczęliśmy przygotowania. Krakowskie ŚDM połączyły nas, a panamskie utrwaliły już na zawsze – zwierza się Kuba.

Wyjazd do Panamy, połączony ze ślubem, wiązał się z wieloma przygotowaniami, w tym formalnościami. Młodzi zdradzają, że pomogli im zaprzyjaźnieni księża, choć wszystkie niezbędne dokumenty udało się skompletować tuż przed wyjazdem. Zadbali również o strój. – Suknia i garnitur bez większych problemów zmieściły się w naszych walizkach, lecz suknia musiała zostać spakowana w worek próżniowy – wyjaśnia Kuba.

Z uwagi na dużą odległość między Polską i Panamą oraz koszty związane z wyjazdem, świadkami zawarcia małżeństwa nie mogli być rodzice pary młodej. – Ostatecznie przeżywają ślub bardziej niż my – śmieje się Kuba, a Martyna zaznacza, że jej mama do końca martwiła się o to, jak wyprasuje suknię i uczesze włosy.

Opowieść o ich związku zaczyna się w 2016 r. podczas Światowych Dni Młodzieży w Polsce. – Nie przypuszczaliśmy, że ten czas aż tak bardzo zmieni nasze życie – przyznaje Martyna Gergont, która podczas ŚDM 2016 była wolontariuszką parafialną. – Do naszego dekanatu przyjechała duża grupa pielgrzymów z Paryża. W parafii Kuby zaplanowane było ich powitanie. Początkowo mieliśmy pomagać w zupełnie innych miejscach, a jednak obydwoje trafiliśmy na jedno ze stanowisk do wydawania posiłków dla pielgrzymów. I tam się właśnie poznaliśmy – wspomina Martyna. Kuba dodaje, że wspólny pobyt na Campus Misericordiae bardzo ich do siebie zbliżył – Po tym niesamowitym tygodniu zaczęliśmy się coraz częściej spotykać i niedługo później zostaliśmy parą. Żadne z nas nigdy nie było w związku i raczej nic nie zapowiadało zmiany. Aż do ŚDM – dodaje.

Przez najbliższe dwa tygodnie na portalu będą publikowane bieżące relacje z przebiegu Dni w Diecezjach oraz Wydarzeń Centralnych ŚDM z Panamy. Wydarzenia, w których biorą udział polscy pielgrzymi, zrelacjonują młodzi z archidiecezji warszawskiej oraz archidiecezji krakowskiej, którzy już wyruszyli do Panamy i od 14 stycznia uczestniczą w Dniach w Diecezjach.

O tym jak wyglądają przygotowania i organizacja Światowych Dni Młodzieży w Panamie na kilka dni przed rozpoczęciem wydarzeń z udziałem Papieża Franciszka, opowie w specjalnym vlogu Michał Kłosowski, który od początku stycznia wraz z wolontariuszami z całego świata pracuje nad organizacją ŚDM w Panamie.

zś, ad/Stacja7

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem